Właśnie wróciłem ze spaceru z psem.

Przechodziłem przez ulicę i w tym momencie podjechał mi pod same nogi taksówkarz. Niezbyt szybko, ale bardzo blisko moich nóg. Taksówkarz otwiera okno i zaczyna mnie pouczać, że "tu nie ma przejścia dla pieszych". Faktycznie - pasy ledwo widoczne, farba już dawno w większości zeszła, znaku pionowego brak. Niewątpliwie przejścia brak. Z tym, że... znajdujemy się w strefie zamieszkania. Informuję o tym pana, pokazuję znak D-41 na końcu ulicy. I mówię, że mogę przechodzić przez jezdnie gdzie mi się podoba. Mówię mu, że podjeżdżając mi pod same nogi chciał mi dać nauczkę, a wyszło, że sam nie zna przepisów, albo nie patrzy na znaki.

Pan grzecznie przeprosił, powiedział, że faktycznie się zbłaznił i powiedział, że się douczy i będzie zwracał większą uwagę na znaki.

No co Wy!? Oczywiście, że zaczął pi⁎⁎⁎⁎lić jakieś głupoty, olał moje argumenty i w koło powtarzał, że "tu nie ma przejścia!!11one". Na koniec zaczął ruszać na mnie, coby mnie pospieszyć(?).

Typowy cierp jest typowy.

Swoją drogą - znak D-40 to jeden z najbardziej bezużytecznych przedmiotów produkowanych przez ludzkość. Szkoda pieniędzy, nic z tego nie wynika. Ani jeśli chodzi o pierwszeństwo pieszych, ani o ograniczenie prędkości, ani o zakaz parkowania. Ot, wątpliwej urody ozdoba.

#gownowpis #samochodoza #zalesie

Komentarze (10)

@Olmec to mi przypomina matoła, który kiedyś na mnie nawrzeszczał, że... za wolno przechodzę przez przejście dla pieszych, bo on ma strzałkę warunkowego skrętu.

Pan grzecznie przeprosił, powiedział, że faktycznie się zbłaznił i powiedział, że się douczy i będzie zwracał większą uwagę na znaki.

They had is in the first half, I'm not gonna lie

@Olmec D-40 zawsze działał tam gdzie ja jeżdżę, bardzo mi się podoba, bo ulice czyste z aut pozostawionych w losowych miejscach

@Amhon no to zazdro. Pewnie zależy od policji w danym mieście. Ja walczyłem. Byłem nawet u komendanta. Ludzie zastawiali parking i kończyło się na otarciach (ja miałem 3 szkody parkingowe w 3 lata). Policja zaczęła kontrolować to miejsce przez jakiś czas i był spokój na pół roku. Później odpuścili i znów jest to samo. Nie chce mi się już walczyć - parkuję gdzie indziej.

@Olmec chcesz mi powiedziec ze grzecznie wysluchales opierdolu i pozostawiles pana w przekonaniu, ze "hehe ale mu do⁎⁎⁎⁎lem, bedzie sie po drodze paletal, melepeta jeden", zamiast nagrac jego zachowanie i wyslac do korporacji taksowkarskiej i na policje? Ja to bym chociaz z kopa za⁎⁎⁎al mu w maske i twierdzil, ze to w samoobronie przed potraceniem

Zaloguj się aby komentować