@bartek555 Z dachem. Po pierwsze to mała chata, 120m2, po drugie parterówa, po trzecie 2019 rok, chociaż jak patrzę to ceny materiałów od tamtego czasu nie są jakoś diametralnie większe, a już wtedy wielu nie wierzyło, że się za tyle wybudowaliśmy. Płyta fundamentowa 55k, mury z wieńcem 45k, dach konstrukcja i pokrycie 50k (wiązary 18k z dowozem i montażem, deskowanie osb + pokrycie blacha panele klik), jakoś tak to mniej więcej wyglądało.
Wiele osób popełnia błędy przy budowie domu i dlatego budowa domu tyle wychodzi. Zaczynając od jakiegoś projektu z katalogu, gdzie są jakieś gówniane elementy które podnoszą cenę x3 a nic nie wnoszą, jak jakieś wkusze, wykusze, lukarny, balkony, narożne okna zamiast pierdolnąć po prostu 4 ściany na planie prostokąta. Po klasycznego popłynięcie "jak się już budować to już...", pierwotnie sobie obliczasz że 100 m2 ci wystarczy, ale potem zaczynają albo ci chodzić po głowie myśli, albo słuchasz pierdolenia "a jak się już budować, to... to garderoba osobna, to łazienka prywatna w sypialni, to pokój dla gości" i metraż leci, bo się wydaje że każdy dodatkowy metr to wiele nie zmieni i kończysz finalnie ze 180m2. W sensie, nie ma w tym nic złego per se, ale jest złe jak masz ograniczony budżet i zamierzasz się w nim zmieścić, a potem jednak z zaplanowanych 400k wychodzi 600k i kończysz z jednak kredytem chociaż nie planowałeś