Dyskusja użytkownika smierdakow
Witold Bańka miał być „wunderwaffe Jarosława Kaczyńskiego” w wyborach prezydenckich jako kandydat Prawa i Sprawiedliwości. Według informacji „Newsweeka” w PiS wciąż jest nadzieja, że jeszcze się zgodzi.
Bańka jest co prawda konserwatystą, ale w zachodnim, a nie pisowskim stylu. Nie zamierzał w kampanii ścigać LGBT, a wręcz mógłby poprzeć związki partnerskie. Nie chciał walczyć z Unią, bo uważa, że to głupia wojna.
Dlaczego jednak ostatecznie były minister sportu odmówił? "Po pierwsze, nie do końca mu po drodze z coraz bardziej radykalnym Kaczyńskim. Po drugie, wiedział, że w przypadku wygranej będzie zmuszony otoczyć się ludźmi twardego PiS-u, bo nie ma własnego zaplecza politycznego. Po trzecie, obawiał się, że jeśli przegra, to Kaczyński zwali całą winę na niego, a prawicowe media nie zostawią na nim suchej nitki.
https://dorzeczy.pl/kraj/631368/pis-szuka-kandydata-kulisy-rozmow-kaczynski-banka.html
#polityka
