Wioslowanie


dzien 4/∞ (niedziela)


dystans: 3000 [m]


czas: 25:05 [min:s]


Jeszcze slabiej niz wczoraj. Ale nie o bicie rekordow tu chodzi, a o utrzymanie DYSCYPLINY.


Zanosi sie na dlugi i monotonny pamietniczek, dlatego daje tag do czarnolistowania: #limonkowewiosla


I do przodu!


Stay tuned

5f264f37-9a2d-4ac8-8144-f7f014748297

Komentarze (15)

@SuperSzturmowiec no i zajebiscie! tylko utrzymac systematyke! no i zrec mniej (powiedzial kołcz z ponad 10kg nadwaga xd)

@SuperSzturmowiec to chyba by trzeba zaczac uskuteczniac jakies cwiczonka na bebech? ja bede martwil sie tematem jak pierw 12kg zrzuce

@SuperSzturmowiec Cumplu to 10 minut, które poświęciłeś, żeby być silniejszym. Bądź z siebie dumny, najtrudniejszy jest pierwszy krok i narzucenie sobie dyscypliny. Utrzymaj ją, a niedługo będzie mocny progres!

@Lime Cumplu, jak przeżyjesz trzeci dzień to najgorsze za Tobą. Może tego nie czujesz, ale mięśnie przystosowują się do wysiłku, organizm przestawia metabolizm i powoli, z dnia na dzień jesteś silniejszy i bardziej wytrzymały. Nie na każdym treningu będziesz pobijał osobiste rekordy - ba nawet nie na każdym powinieneś do tego dążyć.


Ale każdy kształtuje Twoje ciało i charakter. Zaraz będziemy mieli w społeczności prawdziwego galernika!


U mnie dzisiaj średnio, ale DYSCYPLINA w formie minimalnej utrzymana:

  • obudziłem się przed budzikiem i nie drzemałem w ciągu dnia

  • wyszedłem na zewnątrz

  • zająłem trochę głowę pisaniem i idzie mi coraz lepiej (to w ramach ćwiczeń umysłu)

  • no i ogarnąłem mieszkanie, co jest moim zdecydowanie największym sukcesem i jakimś drobnym cardio


Z minusów, lęki były silne, więc poza hydroksyzyną wleciało Relanium (ale używam tylko doraźnie i chłop się pilnuje, żeby nie wpaść w nałóg).


Trzymam za Was kciuki Cumple i Cumpelki, razem jesteśmy silniejsi niż osobno.

@TheLastOfPierogi Małymi kroczkami ale systematycznie do przodu. Człowiek gdy nie podejmuje się codziennych czelendży, na dłuższą metę gubi się.

Zaloguj się aby komentować