Wiele jest smutnych historii, ale ta wyjątkowo siedzi mi w głowie. Chłopak zachował się jak należy, niestety prawie przypłacił to życiem.
"– Lekarze wybudzili chłopca ze śpiączki i co ważne – jest z nim kontakt. Rozpoznał rodziców – przekazał reporter magazynu „Uwaga" , cytowany przez TVN24.
Do wypadku doszło 14 lutego na stacji Wola Bierwiecka. 17-letni Dominik pomagał kobiecie z wózkiem wyjść z pociągu.
Gdy chciał ponownie wsiąść do pociągu, drzwi przytrzasnęły mu rękę. Pojazd ruszył, a chłopak po chwili znalazł się między składem a peronem.
W wyniku wypadku Dominik stracił część prawej dłoni, część prawej stopy oraz całą lewą nogę."
#wypadki #kolej #wiadomoscipolska

