@razALgul
Zawsze się pojawi jakiś "mundry" który będzie próbował zmieniać świat swoim nawiedzonym prejdoleniem.
Smacznego, to smacznego. Jednoznaczny wyraz, z prostym, pozytywnym przekazem. Za który dziękuję.
Jedzonko, mimo że hotelowe, było przyzwoicie zrobione, warzywa w tempurze OK, wołowina teriyaki , skrzydełka w sezamie i miodzie w sosie sojowym "oyster wings" - fajne w smaku i dobrze usmażone, ładnie odchodziły od kości ale mięso było jędrne i soczyste, łosoś sashimi - wielki plus, (choć myślałem, że zejbią) świeżutki, jędrny (nie żadna mrożonka), odpowiednio pocięty - brawo pan Chińcyk , a raczej Taj , boczuś - pięć smaków- ambrozja, rozpływał się w ustach, sałatka krewetkowa słabsza, ubogo przyprawiona, raczej na modłę śródziemnomorską, wino Philoxenia, coś z nim nie tak, jak dla mnie semi-dry do tego wyraźnie cierpkie, wręcz taniczne choć beki nie widziało.