Weekend, więc czas na polecanko podkastowe.


David Goggins - ultramaratończyk, triathlonista, żołnierz US Navy SEALs. Człowiek, który uwielbia pokonywać własne granice, a nawet delektuje się bólem i niewygodą. Jego historia i droga jest niesamowitą inspiracją i dowodem na to, że wszystkie ograniczenia siedzą tylko w naszej głowie.


Enjoy


https://youtu.be/ngvOyccUzzY


#podcast #rozwojosobisty #psychologia #silownia #bieganie

Komentarze (9)

Dla mnie,jedna z cenniejszych rzeczy, które mówi Goggings to (tego podcastu akurat nie słuchałem,ale przerobiłem uczciwa ilość jego wypowiedzi ):


-mu też się nie chce!

-potrafi siedzie i patrzeć na buty do biegania 30min zanim pójdzie pobiegać.

  • fuck people! Gdy tylko zaczynasz robić coś więcej niż inni, nagle znajdzie się tysiące osób mówiących że nie dasz rady,że nie ma to sensu itd. Głównie da to osoby robiące o wiele mniej w swoim życiu, tylko twoje zachowanie wzbudza ich dyskomfort, bo wiedzą że sami marnują swój czas i nie wykorzystują swojego potencjału.

Od wysłuchania podcastu z nim u Joe Rogan'a zaczęła się moja przygoda z odchudzaniem. Teraz już nadwagę mam dawno za sobą, dodatkowo przez niego zacząłem biegać. I w sumie to nigdy bym nie powiedział że zajdę tak daleko w bieganiu jak już zaszedłem. Gość zmienił moje życie, też polecam odsłuchać!

@Mr.W Odnośnie tego że też mu się nie chce, to faktycznie mówił o tym że zaczyna dzień od biegania, bo tego nienawidzi i chce mieć to za sobą.

A co do innych ludzi to z ciekawostek, mówił o tym że ma przygotowane nagranie z komentarzami hejterow, które czasem sobie specjalnie puszcza podczas treningu, bo wręcz go to nakręca.

@scorp Wow, to gratulacje! Coś w tym jest że jak człowiek go posłucha to aż się głupio czuje z wymówkami i nie pozostaje nic innego jak działać.

@Aya tak, widziałem tę wypowiedź. Ogólnie uważam,że negatywne paliwo nie powinno być całym życiem, ale uważam że u niego to zdaje egzamin i wydaje się być szczęśliwszy i bardziej spełniony niż większość społeczeństwa. Fuck people!

"they don't know me son"

Ja chwilę temu zauważyłem, że kiedy w myślach przewija mi się "ale mi się k⁎⁎wa nie chce", ale jednak zacznę i skończę jakieś zadanie to jest z tego największa satysfakcja. Oczywiście nie chodzi o to, żeby rzucać sobie same kłody pod nogi, ale przełamywanie limitów (najczęściej ustawionych w głowie) to w dużej części zdrowy nawyk.

@nobodys Wypracować taki nawyk to coś przydatnego, zazdro! Też staram się łapać w głowie te zniechęcające myśli i traktować je jako jeszcze większy powód by zadziałać. Wychodzi różnie, ale liczę że z czasem i mi wejdzie to w krew ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować