Według Ministra Spraw Wewnętrznych Ukrainy Ihora Kłymenko, w północnej części Wowczańska, obecnie będącej strefą aktywnych działań wojennych, rosyjski personel wojskowy bierze do niewoli ludność cywilną .
Pomimo trwających wysiłków ewakuacyjnych na tym obszarze oraz gróźb i ostrzału, Ukraińska Policja Narodowa pracuje nad ewakuacją ludzi. Jednak siły rosyjskie próbujące zdobyć przyczółek w mieście uniemożliwiły ewakuację, porywając mieszkańców i zmuszając ich do zejścia do piwnic. Po części traktując ich jako żywe tarcze i jednocześnie prowadzą "filtrację" ludności.
Według doniesień lokalni mieszkańcy zostali umieszczeni w tych pomieszczeniach 11 maja 2024 r.
Na szczęście niektórym udało się uciec i 13 maja dotrzeć do ochotników po stronie ukraińskiej.
Ofiary opowiadały, jak podsłuchały w piwnicy rozmowy żołnierzy rosyjskich omawiających potrzebę egzekucji pokojowo nastawionych cywilów. Dodatkowo uprowadzeni mieszkańcy byli zmuszani do udzielania pomocy medycznej rosyjskim żołnierzom.
Istnieją doniesienia o pierwszych egzekucjach cywilnych dokonanych przez siły rosyjskie. W jednym przypadku mieszkaniec Wowczańska próbujący uciec pieszo został zabity przez wojska rosyjskie za odmowę wykonania ich rozkazów.
Ponadto, siły rosyjskie przeprowadziły atak amunicją kasetową na wioskę w gminie Wowczańsk w obwodzie charkowskim.
#wojna #rosja #ukraina
