Wczorajszy post o kolekcji gigantów skłonił mnie do zakupienia komiksu, nigdy nie czytałem kaczora donalda chociaż pamiętam że w dzieciństwie zawsze chciałem wejść w posiadanie takich komiksów.
#kaczordonald

Wczorajszy post o kolekcji gigantów skłonił mnie do zakupienia komiksu, nigdy nie czytałem kaczora donalda chociaż pamiętam że w dzieciństwie zawsze chciałem wejść w posiadanie takich komiksów.
#kaczordonald

@emdet pamiętam że już te 20 lat temu, porównując giganty na przestrzeni 3-4 lat, łatwo było zauważyć wtórność, te same w zasadzie historie przepisane/przerysowane na nowo, i pewien, liniowy, spadek formy. Chociaż oczywiście dalej czytało się nieźle. Gdy kilka lat później dostałem jakiś pojedyńczy egzemplarz, to też od razu skojarzyłem jeden czy dwa komiksy z tym co czytałem wcześniej
@emdet Obstawiam, że jakoś mocno po 2000r. Może 2007-08 wcześniej chyba nie było za bardzo sensu. W latach 90 gigant nie zawsze wychodził co miesiąc i poza nim nie było innych podobnych tomów. Później pojawiły Megagiga i Gigant Mamut, to być może nasz polski Egmont nie nadążał z doborem historii. Teraz gigantów wychodzi najwięcej w historii, to tym bardziej te powtórki nie powinny dziwić. Ale przeważnie są one sprzed 20 lat to da się to zapomnieć
@emdet no to zainteresuj się tym, co w Gigancie dzieje się teraz, podpowiem, że jest poziom zwyżkowy w zakresie poziomu komiksów - coraz lepsze rzeczy dają.
"dobrze zauważyłem, że kiedyś w gigantach było więcej komiksów/były one znacznie dłuższe od tych co wychodzą aktualnie?"
Co? Chyba odwrotnie. W przedostatnim Gigancie była zajebista historia ze Sknerusem na ponad 100 stron (!).
Pół tomu to zajęło.
Zaloguj się aby komentować