Dyskusja użytkownika RockmanZMorrowind
Wczoraj na imprezę przyszedł mój kolega, taki performatywny chłopak (no wiecie, z tych co uważają że zawsze trzeba okazywać emocje i ich nie ukrywać, przytulać się i inne takie) z potężną nadwagą i no zamiast się dobrze bawić i tańczyć (taki był cel imprezy, stricte tanecznej bez ciężkiego chlania bo rano do roboty), stał przez 4 godziny pod ścianą. Parę razy podszedłem do niego i go pytam o co chodzi. No a on mi mówi że najchętniej palnąłby sobie w łeb. Parę osób po kolei z nim gadało, ale chyba niewiele pomogło bo na koniec był taki sam zdołowany jak na początku.
W sumie nie wiem jak rozmawiać z ludźmi lekko mówiąc przynębionymi. Choć z drugiej strony przyjść na imprezę i tak potężnie "zamulać".
Temat dość skomplikowany... Finalnie powiedziałem mu żeby "myślał o dupach, nie o sensie życia", ale wątpię że łyknie to mało filozoficzne rozwiązanie...
#gownowpis #sralimuchybedziewiosna