Wczoraj dostałem udaru cieplnego
-
Gorunc 40 stopni w cieniu i jakieś 100 w słońcu
-
Pokój na poddaszu (nie mam pojęcia ile stopni w nim było)
-
Miałem rozmowę kwalifikacyjną (stres, koszula, musiałem wyłączyć wiatrak bo za głośno pracuje)
-
Najprawdopodobniej niedostateczne nawodnienie (piłem wodę zanim zacząłem być spragniony, ale w pewnym momencie organizm po prostu przestał ją przyjmować).
W pierwszej kolejności schodziłem czoło zimną wodą, potem całą głowę. Pomogło na chwilę, ale... i tak się pogorszyło. Nie wiem jaką miałem temperaturę ciała w tamtym momencie. Potem resztką sił wszedłem do wanny, puściłem zimną wodę i się chodziłem. Ciekawostka - po gwałtownym schłodzeniu karku zrobiło mi się ciemno przed oczami przez zwężenie naczyń krwionośnych, przeżyłem. Po wyjściu miałem 38 stopni, głowa się schłodziła, ale dłonie nadal miałem bardzo gorące.
Ogólnie 4/10, bywałem w gorszym stanie, ale wciąż nie polecam.
#zdrowie #upal