Wczoraj byłem w kinie na The Whale (pol. Wieloryb) i gorąco polecam.


Niesamowicie zagrany, nakręcony w całości w jednej lokalizacji.


Genialna rola Brendana Frasera, genialny powrót na wielki ekran, niesamowity make-up. Śweitny film.


Dawno nie oglądałem takiego wyciskacza łez, naprawdę gorąco polecam jeśli ktoś jeszcze się wacha.


#filmy

7ca98d82-2bc2-46fa-9ddc-c9e23d26d59e

Komentarze (17)

@mrcino To ten film znany z fatshamingu? Nasze rodzime aktywistki miały o niego spory ból d⁎⁎y xd. Tutaj kawałek "recenzji":


Operator kamery kanału przyrodniczego nie powstydziłby się udawanego obiektywizmu filmowych scen, w których Charlie wstaje z kanapy. Mnie brakowało tylko przebitki na kaszalota wyskakującego z wody. Jest podniosła muzyka, jest ciało, które się nie kończy, jest wreszcie praca kamery podkreślająca wielkość głównego bohatera tak bardzo, że zmusiła mnie do zgooglowania, ileż ten Brendan Fraser może mieć wzrostu. Bo w oku kamery ma co najmniej 2,5 metra.


https://galantalala.pl/cisnienie-238-142-wieloryb-aronowskyego-okiem-grubancypantki/


W tej produkcji nawet obiektywy są fatfobiczne. No nic, z taką zachętą trzeba kiedyś obejrzeć.

Ludzie, którzy spłycają ten film do fatshamingu są pozbawieni wrażliwości.


Jest to świetny film o życiu, miłości, uzależnieniu, wstydzie, poczuciu własnej wartości i kilku innych rzeczach. Na pewno nie wszystkim się spodoba, nie wszyscy go rozumieją (co widać po opiniach i recenzjach), ale na pewno warto obejrzenia. Świetnie zrealizowany i dający dużo do myślenia.

Też mi się bardzo podobał ten film z psychologicznego punktu widzenia. Jedyne co mnie drażniło, to rola córki głównego bohaterka- zagrała dokładnie tak samo, jak w Stranger Things. Może akurat te role są trochę podobne, a może jeszcze wyrośnie na dobrą aktorkę

@mrcino jak dla mnie to biedny jest ten film. Wszystko ciosane siekierą i podawane łopatą żeby nawet najgłupszy w kinie zrozumiał jak "głemboki" jest to obraz. Filmy ten Aronofsky kręcić umie, ale ten jego przekaz jest strasznie drewniany. Najgorzej, że to juz kolejny jego film pozbawiony jakiegokolwiek elementu zaskoczenia, gdzie zakończenie jest oczywiste po 15'.

@czarodziejka.z.piwnicy potwierdzam słowa, film stara się być ambitny i uderzać w niewiadomo jakie tony, podczas gdy aktorzy są do bólu jednowymiarowi i ten patos jest tworzony na siłę.

@mrcino film wart poznania, ale sama fabuła bardzo prostolinijna. No i na sam koniec reżyser odleciał z tymi efektami komputerowymi. Mimo wszystko i tak lepszy niż duchy inisherin, który też dostał dużo nominacji. W mojej ocenie taki poziom aftersun.

@czarodziejka.z.piwnicy @Paayor Tak w sumie zakończenie jest znane od pierwszej sceny ale nie o to tutaj chodzi. Ważna w tym filmie jest droga to tego zakończenia i emocje jakie powoduje Charlie, od skrajności w skarjność.


Raz go nienawidzisz, potem strasznie mu współczujesz. Raz Cię brzydzi a potem staje się wręcz normalny.


Film jest bardzo teatralny stąd jednoznaczne postacie z wyjątkiem Charliego, który na tle pozostałych postaci jest niezwykle uwypuklony i skomplikowany.

Zaloguj się aby komentować