#warhammer40k na #michauhobby


Czas na Skorpekh Destroyers i Overlorda!

Modele są przepiękne i jestem pełen podziwu za ich design i przywiązanie do szczegółów. Praca jest bardzo przyjemna, poza przejściem zielonych kolorów na broni. Sama gradacja koloru zajęła mi jakieś 4 godziny a i tak nie jestem zadowolony z efektów. Na yt koleś robi to w parę sekund pędzlem. Mając aerograf pewnie wyglądałoby to lepiej. No niemniej reszta poszła spoko.


Generalnie gdy Destroyer dopada moich Wariorów w walce wręcz to jest pozamiatane. Tracą zdolność Lethal Hits i niczym dzieci we mgle potykają się o siebie nie mając szans na jakieś sensowne działania. Overlord może mieć fajny arsenał, niemniej patrząc na jego gębę wydawał mi się potężniejszy.

Teraz zabieram się za marines.

4d58b7e6-401f-403a-8afc-ea2e4f26ae7c
cfef9926-1c37-41bc-861e-88fd58fcfa81
b2dac261-a894-4e25-a179-7323708baa7b
ad33dd97-8954-4eb1-88e7-2fa09bc2c51b
c5c600bd-217f-4384-9301-f1911b633e11

Komentarze (7)

@michal-g-1 

Od gry się trzymam z daleka, bo bym nie miał życia xD Ale te figurki bym pomalował... Fajne są

@Arxr też mam większą frajdę z malowania niż z grania.

Sama gra nie wydaje mi się jakoś szczególnie fajna (choć doceniam fajnie napisane zasady i różnorodność gry). Być może przy dużych armiach jest ciekawiej, ale przy małych to takie mielenie i turlanie kośćmi

Zaloguj się aby komentować