W tym tygodniu na stół wjechała nowa gra, Nemesis: Lockdown, będąca samodzielnym dodatkiem do znanej gry survival horror Nemesis polskiego autora Adama Kwapińskiego.

Jako że dopiero uczymy się zasad to zagraliśmy w trybie pełnej kooperacji, zamiast podstawowego semi-coop. Oczywiście przegraliśmy, ale gra jest naprawdę rozbudowana i różnych rzeczy do ogarnięcia jest bardzo dużo, teraz już wiem że kilka robiłem od początku źle (trzeba było dopakować wiedzę). Kolejna gra, która lubi się znęcać nad uczestnikami i nawet tak do połowy wydawało nam się że idzie nieźle ale potem w trzy kolejki dwie postaci umarły a baza prawie cała zaczęła się palić.

Na pewno wrócimy jeszcze do tego tytułu bo potencjał jest duży. Wykonanie też solidne, w standardzie są niezłe figurki postaci i obcych.

#gry #gryplanszowe #grybezpradu #hobby #czaswolny

48ccad62-c4e3-4d41-a6f3-09a7b0ca1e42

Komentarze (10)

@FriendGatherArena Znam ale ze słyszenia Głównie przez autora, który dorobił się milionów na planszówkach i jest trochę guru miłośników tej rozrywki w Polsce.

nawet tak do połowy wydawało nam się że idzie nieźle ale potem w trzy kolejki dwie postaci umarły a baza prawie cała zaczęła się palić.

@Kronos no wiec tak, to jest kwintesencja tej gry w moim odczuciu to jest bardzo filmowa dynamika. A jak sie uda ukonczyc to tez jest zawsze jak na filmach - wyskakujesz z budynku, a wszystko wybucha xD

@Trypsyna Mam ambitny plan robić krótkie relacje ze wszystkich naszych gier ale nie zawsze mi sie udaje zrealizować

W Nemesis wszyscy zgodnie uznali że chcieliby jeszcze podejść ale problem jest taki że dobieramy grę do liczby chetnych a Nemesis jest maksymalnie do 5 osób więc może za jakiś czas dopiero.

@Kronos to nie zagram już w to nigdy XD albo na emeryturze ale wtedy już będę zapominał po trzeciej stronie instrukcji gdzie jestem

Zaloguj się aby komentować