W sumie od dawna widuje na drogach takie dziwne zjawisko, a nie mam pojęcia z czego ono wynika.
Otóż - kiedy jedzie się autostradą albo inną większą drogą przez granicę polsko-czeską (najczęściej na końcu A1 albo S22), czasami po wjechaniu na stronę czeską, widać masę TIRów zaparkowanych na pasie awaryjnym. Raz nawet stali całym stadem na prawym pasie autostrady. Droga jest wtedy przejezdna, widuję to niezależnie od pory roku i pogody. Obstawiam, że wynika to czegoś w przepisach, ale nie potrafię skonstruować żadnego scenariusza, który by prowadził do sytuacji, że od razu po przekroczeniu granicy Czech tirowcy stają jak jeden mąż, w sposób średnio legalny. Ktoś może coś słyszał/wie?
#bekaztransa #gownowpis #pytanie #motoryzacja