W ramach przygotowań do prowadzenia Kultu Boskości Utraconej przeczytałem Pieśń Bogini Kali Dana Simonsa. I muszę przyznać, że to całkiem dobra książka. Zakończenie jest nieco mało w stylu Kultu, ale sam opis Kalkuty jest niesamowity. Nigdy nie byłem fanem Indii, nie jest to kraj do którego chciałbym lecieć, ale teraz nie poleciałbym tam tym bardziej. W kwestii wzbudzania grozy środowiskowej, książka jest niesamowita. Miasto to właściwie osobny bohater, wrogi, nieprzyjemny, odpychający. W sumie to polecam
#ksiazki
