W ramach obecnego wyzwania zdecydowałem się na naszkicowanie pejzażu.


Cały czas zastanawiałem się, jak naszkicować poszczególne elementy. Jak pokazać, że ponad najbliższymi drzewami jest jeszcze linia ciemniejszych? Jak w ogóle pokazać gęstwinę, żeby drzewa nie zlewały się ze sobą? Jak pokazać, że same drzewa stoją na „wzniesieniu”, a przed nimi jest pole? Jak pokazać, że na tym polu na pasach zieleni są też żółtawe fragmenty?

Jak widać, nie do końca sobie z tym wszystkim poradziłem. Niemniej, wciąż było to przyjemnie spędzone pół godziny na świeżym powietrzu w akompaniamencie ptaków.

#narysunki #tworczoscwlasna

4b6839ae-0baa-4965-a032-facd69f76296

Komentarze (16)

@bojowonastawionaowca

Wiadomo, wszystko wymaga czasu i przede wszystkim ćwiczeń. Nie oczekuję nie wiadomo jakich rezultatów. xD Chociaż nie mam samozaparcia, żeby regularnie rysować.

Pod tym względem zazdroszczę Vincentowi van Goghowi, który jak zabrał się za rysowanie, to w dwa tygodnie potrafił wykonać sto dwadzieścia rysunków. Chciałbym mieć taką pasję do czegokolwiek, przede wszystkim do pisania. ; )

@peposlav

Podejrzewam, że przeciętny sześciolatek narysował zdecydowanie więcej rzeczy niż ja.

@cyberpunkowy_neuromantyk nie jestem ekspertem od szkicowania (fizycznego), ale z tego, jak ja to rozumiem, bardzo ważna jest nauka cieniowania. Mam kilka książek o tym i tam zawsze zaczynają od pokazania jak np. narysować kulę. Wiesz, żeby cienie na niej były dobrze ułożone. I jak to opanujesz, to potem bardzo ci ułatwi rysowanie nawet drzew, a potem w domyśle pejzaży. Nawet jak zaczynałem naukę rysowania drzew w stylu studia Gibli, to tam też facet tłumaczył, że to co widzimy jest po prosu zdeformowaną kulą. Nadal podlega tym samym zasadom, mimo że wygląda bardziej skomplikowanie. Cienie rozkładają się podobnie. Kwestia tego, żeby to zobaczyć.


A sam rysunek najczęściej to symbole. Jak rysujesz na początku naturalnym jest uchwycenie detali, wielu. Na całym rysunku, nawet jak w rzeczywistości coś wcale nie wygląda dla nas w taki sposób. To co blisko ma dużo detali i często jest jaśniejsze, a to, co oddalone traci ostrość i staje się ciemniejsze (no zależnie od kierunku promieni słonecznych). Dlatego żeby osiągnąć ten efekt, którego chciałeś, następnym razem te drzewa co są blisko, powinny być wyraźniejsze, bardziej szczegółowe, a te w oddali, tracić ostrość i kształt.


Zacznij od lekkiej ręki, nie szalej z kontrastem, żeby zawsze mieć margines na poprawę. Bo łatwiej coś poprawić i pogrubić linie, niż odwrotnie. Zwłaszcza w rysunku fizycznym.


Swoją drogą sama grubość linii też bywa ważna. Im coś jest dalej, tym te linie powinny być mniejsze.


Tak, jak wspominałem, nie jestem specjalistą, ale mam nadzieję, że trochę ci to pomoże.


Sam też muszę poćwiczyć to cieniowanie kul, bo nadal mi to średnio wychodzi.

de888a82-d89a-45f3-ad33-6fa05a941448

@cyberpunkowy_neuromantyk najważniejsze, to się nie zniechęcać. Zwłaszcza, że to fajne hobby tak sobie siedzieć i rysować coś gdzieś w akompaniamencie ptaków. Też będę chciał niedługo zacząć, jak ogarnę sobie do tego sprzęt.


Ekrany niestety średnio lubią światło słoneczne. Mało widać.

Zaloguj się aby komentować