W piątek miałam rozmowę o pracę do korpo w default city. Fajna rozmowa, kasa ok, stanowisko znow bardzo poważne, trochę wolalabym mniej na głowie ale ok. Dostałam zadanie rekrutacyjne. Rzucilam na nie okiem w piątek po rozmowie na 1 rzut oka i myślę sobie ok, wygląda prosto więc zostawiłam na ostatnia minute. Ale to był błąd xDDD W zadaniu były zaszyte chyba wszytskie pułapki logiczne jakie sie tylko dało tam zaszyć. Cos co myslalam, ze będę robić godzinę robiłam dwa dni, ale muszę przyznać, że się przy tym dobrze bawiłam ^^ Zadanie oddane na czas, mam nadzieję, że dobrze, ale moral z tego taki zeby jednak nie robić rzeczy na ostatni dzwonek bo się można srogo przeliczyć xD

#pracait #praca

Komentarze (15)

@hatti-vatti 38 lat mojego życia nauczyło mnie że jak zostawię coś na ostatnią chwilę to tylko czasem się zdarzy że mnie to wypłaci xD a to wszystko sprawia że prokastynacja to powinno być moje nazwisko xD powodzenia w robocie ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

@cebulaZrosolu ja to bym najchętniej poszła na swoje ale życie to nie bajka więc trzeba jednak czegoś szukać. A odeszłam z powodu mobbingu, bo mi już zdrowie siadło. Czas na zmiany tylko moment niefortunny.

@hatti-vatti to mi przypomina moje ulubione zadania w pracy, czyli wrzuć coś do współdzielonego Excela, ale żeby sprawdzić kto się kiedy za nie weźmie, nikt nie dostanie dostępu. Będzie trzeba poprosić o niego przez Sharepointa.

@hatti-vatti praca w korpo nauczyła mnie właśnie, żeby wszystko robić na ostatnią chwilę. Bo jak zrobisz wcześniej to okaże się, że "doszły nowe wymagania" i wcześniej zrobioną robotę i tak trzeba by poprawić albo częściej - okazuje się, że w zasadzie to już nie jest potrzebne bo koncepcja się zmieniła

@JackDaniels w korpo się nie pracuje, tylko przelewa z dnia na dzień wykonując powierzone zadania. Po latach kranczowania jakichś gówno startupów gdzie robisz 16 godzin dziennie przez dwa tygodnie to bardzo miła odmiana.

Zaloguj się aby komentować