W pewnym mieście w centrum była ulica, która miała złą sławę. Mieszkali na niej raczej biedni ludzie. Z czasem okolica zaczęła się zmieniać, zrobiono rewitalizację, deweloperzy wybudowali obok osiedla dla bogaczy, pojawiły się knajpy oraz biura. W jednym z tych biur sam pracowałem. Od jednego ze znajomych dowiedziałem się, że ktoś kupił mieszkanie od pijaka za ułamek ceny rynkowej obok biura, były to okolice 2019. Przeglądam sobie dzisiaj ceny transakcyjne miedzy innymi na tej ulicy i jestem w szoku co widzę. Myślicie, że to błąd w danych? Czy robiono wałki i to te mieszkania zgarniano od pijaków za bezcen? 2022 rok, mieszkanie w kamienicy za 90tys, gdzie inne szły po 720tys? Niemożliwe...
#nieruchomosci


