W pewnym mieście w centrum była ulica, która miała złą sławę. Mieszkali na niej raczej biedni ludzie. Z czasem okolica zaczęła się zmieniać, zrobiono rewitalizację, deweloperzy wybudowali obok osiedla dla bogaczy, pojawiły się knajpy oraz biura. W jednym z tych biur sam pracowałem. Od jednego ze znajomych dowiedziałem się, że ktoś kupił mieszkanie od pijaka za ułamek ceny rynkowej obok biura, były to okolice 2019. Przeglądam sobie dzisiaj ceny transakcyjne miedzy innymi na tej ulicy i jestem w szoku co widzę. Myślicie, że to błąd w danych? Czy robiono wałki i to te mieszkania zgarniano od pijaków za bezcen? 2022 rok, mieszkanie w kamienicy za 90tys, gdzie inne szły po 720tys? Niemożliwe...

#nieruchomosci

de4dbd0e-3fec-4f49-ba5f-5c54e314a545
32453771-3943-4f67-be57-37be2a43255f
f6571144-ede0-4f5a-89f5-7dabdb5176df

Komentarze (2)

Znam dwa takie przypadki. Miasto wojewódzkie. Alkus mieszka z rodzicami -> ktoś z rodziny umiera, i alkus dziedziczy niegłupie mieszkanie -> alkus dalej mieszka z rodzicami -> rodzice alkusa umierają -> alkus traci źródło dochodu w postaci rodziców, ale dalej może mieszkac w ich mieszkaniu -> pcha odziedziczone mieszkanie jakiemus cwaniakowi za ułamek stawki rynkowej, bo w przeliczeniu na wódę, to i tak sa dla niego astronomiczne pieniądze.

Zaloguj się aby komentować