W ostatnich latach choroby związane z glutenem zyskały znaczny rozgłos, tym samym zwiększyła się świadomość społeczeństwa dotycząca glutenopatii. Ponieważ pieczywo powstałe z pszenicy i żyta stanowi jeden z głównych filarów diety Europejczyków, wraz ze wzrostem dostępu do informacji o chorobach związanych z glutenem, wzrósł również niepokój społeczny w odniesieniu do tych produktów. Coraz więcej pacjentów zaczęło podejrzewać u siebie wspomniane wyżej choroby lub unikać produktów zawierających gluten, co miało stanowić działanie profilaktyczne. Dieta bezglutenowa stała się modna i była propagowana w mediach jako prozdrowotna. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest fakt, że informacje dotyczące glutenopatii są przedstawiane w mediach w sposób nieuporządkowany i uogólniony. Czy rzeczywiście należy obawiać się glutenu? Czy dieta bezglutenowa jest drogą do zdrowia dla każdego?


***

Nowy artykuł na stronie! "Gluten, czy jest się czego bać?".


Kontynuuj czytanie na stronie Pharmacopola https://pharmacopola.pl/celiakia-i-gluten/


Autorki: Joanna Myślińska & Aleksandra Banera

178acc08-429c-44b0-a96f-524206b146d7

Komentarze (12)

Właściwie powinno robić się świadomość by ludzie zrobili sobie ogólnie test na co są uczuleni. Gdzie taki test kosztuje 200 zł i dowiesz się czy jesteś uczulony na orzeszki, laktozę czy gluten. Wtedu podjąć decyzję czy unikać czegoś. Ja jestem uczulony na laktozę akurat.


Gdzie to takie wybite trochę z proporcji, obrazek jak z Horroru. Gdzie nietolerancję na laktozę ma 60%, a na orzeszki 1,5% - 3% gdzie konsekwencją może być śmierć.


 "Czy dieta bezglutenowa jest drogą do zdrowia dla każdego?" - Nie. To tak jakby powiedzieć, czy każdy powinien przestać jeść orzeszki skoro tylko mała grupa jest na nie uczulona.

@Gulosus Nie ma żadnej świadomości. Nawet w szpitalu mimo deklaracji przynosili mi rzeczy zawierające gluten. Nie wspominam o marketach, gdzie na półkach rzekomo bezglutenowych leżą rzeczy typu wafle 7 zbóż zawierające m.in. : pszenicę, żyto i jęczmień. Ja kiedy wyjeżdżam poza dom zawsze biorę swoją wałówę.

@ZygoteNeverborn Właśnie tak, to przeszło od diety przystosowanej do osób realnie cierpiących na celiakię i inne nietolerancje glutenu po czysty marketing. Przez co osoby realnie wymagające specjalistycznych produktów muszą paradoksalnie jeszcze bardziej wybiórczo działać przy "produktach bezglutenowych".

@Gulosus Bzdura. Marketing to może być halal, koszer albo inne pierdololo, produkty bezglutenowe to wyłącznie takie, gdzie dana żywność w postaci sprzedawanej konsumentowi końcowemu zawiera nie więcej niż 20 mg/kg glutenu. I czasami producent żeby to osiągnąć musi dokładnie wyczyścić maszyny przed zmianą produkcji, bo to się czuje.

Zaloguj się aby komentować