W myśl filozofii Leibniza optymiści wierzą, że żyjemy w najlepszym z możliwych światów. Pesymiści obawiają się, że tak jest w istocie. Fakt, że osoby takie jak Kim Dzong Un żyją w swoich rezydencjach jak pączki w maśle podczas gdy zwykli obywatele w Korei Północnej umieją z głodu może sugerować iż obawy pesymistów są jak najbardziej uzasadnione. Szczególnie ujęła mnie historia, że w pobliżu jednej ze swoich rezydencji Kim ma ogród gdzie wraz z dziewczynami z tak zwanej "drużyny rozkoszy" i swoimi dziećmi miał sobie urządzać bitwy na śnieżki i wspólne zabawy. Wydawało mi się to na swój sposób mocno surrealistyczne gdy to sobie wyobraziłem mając świadomość tego jak w tym samym czasie koreańscy więźniowie muszą harować w jakichś obozach pracy. Absurd egzystencjalny człowieka żyjącego w tym kraju jest więc dość oczywisty.


https://www.youtube.com/watch?v=h_B52kyj-vA


#polityka #filozofia #koreapolnocna

Komentarze (3)

@Al-3_x Te "najlepsze czasy" mają sens, jeśli uśrednisz to w skali globalnej.


Trzeba po prostu popatrzeć z punktu widzenia historii, i tego jaka część populacji w jakich warunkach żyła. Ludzie myśląc o historii myślą o tym, jak żyła arystokracja, szlachta, czy rzymscy patrycjusze, a nie myślą o tym w jakich warunkach żyła służba, chłopi pańszczyźniani czy niewolnicy, którzy na to wszystko pracowali. Statystycznie, w stosownych okresach, dużo większa była szansa urodzić się parobkiem/chłopem pańszczyźnianym/niewolnikiem, niż kimś, kto czerpie owoce ich pracy.


I pewnie, zdarzą się anomalie w stylu Korei Północnej, gdzie ludziom obecnie się żyje gorzej niż 200 lat temu, ale w skali całego świata, jest moim zdaniem lepiej.

@LondoMollari Nie powiedziałem najlepsze czasy tylko najlepsza możliwa rzeczywistość. Leibniz był zdania, że istniejemy w rzeczywistości najlepszej z możliwych. Proszę czytać bardziej uważnie co piszę. Mój wpis dotyczy wymiaru egzystencjalnego, a nie kwestii oceny porównawczej różnych okresów historycznych. Bo to, że człowiekowi na zachodzie żyję się dobrze w żaden sposób moim zdaniem nie umniejsza cierpienia znacznej części ludzkości czy to w Afryce czy w Korei Północnej.

@Al-3_x Jak się odnosimy do rzeczywistości z okropną matką naturą?

Wystarczy zobaczyć sobie https://old.reddit.com/r/Natureisbrutal/ by wyleczyć się z idyllicznych obrazków od dokumentów BCC.

Albo jak Darwin stracił wiarę widząc egzystencje pasożytów pożerających larwę od środka.


Ponadto:

żyjemy w najlepszym z możliwych światów

Co to ma znaczyć. Jest jeden świat, nie ma innych. To nie multiwersa komiksowe, że w jednym są zombie, a w drugim genderswapy.

Więc ten sam świat jest jednocześnie najgorszy i najlepszy, bo jest tylko jeden.


A już nie wspominając, że jest szansa, że Ziemia to jedyny rozwinięty biologicznie obiekt w "nicości" całego Wszechświatu. To wcale nie jest fajnie nic a nic.

Zaloguj się aby komentować