W jednym z komentarzy @5tgbnhy6 wołałeś o polarek, to już śpieszę z odpowiedzią.


Polarek Moro z polskiego demobilu wojskowego. Kupiony chyba jakieś trzy może cztery lata temu.

Podobne modele były jeszcze w kolorach czarnych. Ale zielony bardziej do mnie przemawia.

Jest bardzo ciepły i co ważne nie przepuszcza wiatru. Niemniej jednak na tę porę roku trzeba coś na siebie jeszcze zarzucić albo i pod spód. Dobrze się sprawdza w okresach przejściowych. Albo nawet i teraz żeby wyskoczyć na szybko na zewnątrz.

Na dole masz ściągacz więc gdyby coś podwiewało można go sobie zacisnąć.


#ubrania

#chwalesie

#bluza

104f9e25-a2a8-4153-81bf-294bb99db9fb
6d120a6e-be76-4d80-8f07-7248905da570
1c4e18ce-95ba-44be-8380-e1ca856dd4e8

Komentarze (8)

@Zielonywewszystkim "polarek z demobilu" by wystarczył. Chyba że istotny jest wzór kamuflażu, to można dodać, że to wzór "wz. 93" lub "pantera". "Moro" to nazwa konkretnego wzoru używanego w LWP (wz. 68).

@Yes_Man bo tak się potocznie mówi (° ͜ʖ °) nazywanie każdego kamuflażu „moro” to jak mówienie na wszystkie sportowe buty „adidasy” Ja mam nawet znajomego w robocie, który na wszystkie terenówki mówi „jeep” xD

@Zielonywewszystkim ja na takie mrozy mam sweter z okrętu podwodnego. Nawet numer jednostki jest. Można w zasadzie w samej koszulce i swetrze pomykać.


*tzn mam nadzieję, że mnie matka nie zrobiła w c⁎⁎ja

Zaloguj się aby komentować