W jaką stronę zmierza ta cała technologia? Z czasem powinno być prościej, a jest odwrotnie. Taki wykop, niby w działaniu nie jest jakiś skomplikowany, a tu nowy release i wielka wtopa. Nowe frameworki, narzędzia, języki, metodyki, technologie i jaki jest efekt? Taki że jak jakaś firma chce wypuścić komunikator to potrzebuje wielomilionowego budżetu. Przepisanie wykopu okazuje się wielkim wyzwaniem. A kiedyś takie rzeczy po prostu działały, były fora internetowe, miały otwarte silniki i to wszystko po prostu działało. GG był świetnym komunikatorem, bo po prostu działał i był prosty. W jakim kierunku to teraz zmierza, na prawdę nie wiem. Co chwile powstają jakieś rewolucyjne narzędzia które finalnie są jeszcze bardziej problematyczne w użyciu niż ich poprzednicy.