W czasach gdy sam byłem kucem, były dwa argumenty które mnie jako tako przekonywały, dawały mi do myślenia, nie potrafiłem im zaprzeczyć. Oto jeden z nich. Ktoś wtedy mądrzejszy ode mnie napisał mi to na jakimś forum. Był to jak dobrze pamiętam jakiś komunista.


O grze w hokeja, przykład teoretyczny.


Jeśli jedna drużyna postanowi grać bez kasków to będzie sprawniejsza od tej drugiej w kaskach i ma przewagę i zapewne wygra. Więc gdyby postawić na wolną amerykankę to wszyscy by grali bez kasków, no i wygrają ci co po prostu grają lepiej w hokeja, czyli tak samo jak przy grze w kaskach, tyle że z większą liczbą urazów. Można też pójść na układ "gramy w kaskach" i też wygrają ci lepsi, za to bez urazów po obu stronach.


Kucowskie tagi:


#libertarianizm #konfederacja #szury #kuce #korwin

Komentarze (16)

W krótkim terminie ta przypowieść ma sens ale w długim już nie bo może jedna drużyna chce wygrać tylko najbliższy mecz i wie że druga gra o mistrzostwa (czyli musi dobrze grać przez najbliższe 10 meczy i zależy im na bezpieczeństwie swoich najlepszych graczy i każe zakładać kaski), więc sama decyduje o zdjęciu kasków na jeden mecz zwiększając swoje ryzyko utraty graczy

@Kubilaj_Khan Antykucowski. Z punktu widzenia kuca "antywolnościowy" gdyż narusza pogląd że optymalnym jest oparcie wszystkich relacji międzyludzkich o jedną prostą zasadę.

@jedenRabinPowieTakInnyPowieNie Właśnie chodzi o to żeby nie mieli kiedykolwiek nad kimkolwiek przewagi przez to że grają bez kasków. I po to żeby bez kasków nie grano w ogóle. Termin nie ma tutaj znaczenia.

Na bezpieczeństwie zależy wszystkim i zawsze.

Chodzi o to żeby nie konkurować graniem bez kasku, a umiejętnościami gry w hokeja i na tym polegała ta gra i konkurencja i to decydowało o wyłonieniu zwycięzcy.

@Matkojebca_Jones

"Chodzi o to żeby nie konkurować graniem bez kasku, a umiejętnościami gry w hokeja i na tym polegała ta gra i konkurencja i to decydowało o wyłonieniu zwycięzcy."

To jest utopijne założenie. A co jeśli ktoś ma lepsze geny. Co jeśli ktoś miał lepszych rodziców więcej pieniędzy i wcześniej zaczął trenować. Nie da się na tym paradygmacie dojść to równości. A jeśli będziemy szli dalej ta ścieżka to wytworzymy drużyny które zawsze zremisuja. Jaki to ma sens?

Kaski w hokeju nie są z przyczyn równościowych ale wolnorynkowych. Ludzie średnio wola oglądać sport gdzie wszyscy dożywają do końca meczu niż gdzie przyjeżdża karetka co 40 min. Nawet jeśli ta karetka jest w interesie drużyny i trenera to obniża zyski właściciela stadionu czy operatora telewizji

Jest jeszcze jeden powód dla którego kaski w tej przypowieści są negatywne z punktu widzenia wolności. Drużyna której nie stać na kaski nie może grać jeśli taki jest wymóg, co stanowi barierę wejścia (a to jest jedna z funkcji każdej regulacji) powodując mniejsza różnorodność. A może ta drużyna która nie ma jak wejść do rozgrywki pokazać że jest warta sponsora, to właśnie drużyna najbardziej utalentowanych i wytrenowanych sportowców na świecie. Ta regulacja właśnie usunęła ich z gry...

@jedenRabinPowieTakInnyPowieNie


"nie boli trenera bo byli mało wartościowi. Nie boli w sensie konsekwencji wyboru bo to był wolny wybór danego niedoświadczonego gracza"

A to pewnie tak. Ze stwierdzeniem że jebnięcie w głowę boli tego kto się j⁎⁎⁎ął a kogoś innego nie, nic nie wnosisz.


"To jest utopijne założenie. "

Absolutnie nie, ludzie naprawdę grają w kaskach.


"A co jeśli ktoś ma lepsze geny."

Taką osobę również kask chroni.


" Co jeśli ktoś miał lepszych rodziców więcej pieniędzy i wcześniej zaczął trenować"

Taką osobę również kask chroni.


"Nie da się na tym paradygmacie dojść to równości. "

Można dojść do gry w kaskach.


"A jeśli będziemy szli dalej ta ścieżka to wytworzymy drużyny które zawsze zremisuja"

Nie. Wygrają ci lepsi gracze grający w kaskach nad tymi słabszymi również grającymi w kaskach.


"Kaski w hokeju nie są z przyczyn równościowych ale wolnorynkowych. "

spoko

Nazywaj to jak chcesz, ja tłumaczę mechanizm.

@Matkojebca_Jones ja rozumiem o co ci chodzi, "jeśli regulacje dotycza wszystkich to nie są złe". Ja pokazuje że regulacje zawsze kogoś wyklucza lub ogranicza różnorodność, a więc i innowacyjność.


Ty piszesz o konkurowaniu tylko umiejętnościami. Ja zadaje pytanie dlaczego konkurowanie umiejetnosviami jest ok a bezpieczeństwem nie?

Dlaczego chcesz by ktoś za gracza decydował o jego bezpieczeństwie? Każdy jest inny. Może ten gracz czerpie radość z większego ryzyka. Może jest masochistą. Czemu uważasz za ok dbanie o kogoś na siłę?

@jedenRabinPowieTakInnyPowieNie "ja rozumiem o co ci chodzi, "jeśli regulacje dotycza wszystkich to nie są złe". Ja pokazuje że regulacje zawsze kogoś wyklucza lub ogranicza różnorodność, a więc i innowacyjność"

Właśnie chodzi o to żeby ograniczyć "innowację" grania bez kasku.

Pytanie czy uważasz że to źle w tym przypadku.


"Ty piszesz o konkurowaniu tylko umiejętnościami. Ja zadaje pytanie dlaczego konkurowanie umiejetnosviami jest ok a bezpieczeństwem nie?"

Dlatego że konkurowanie bezpieczeństwem i tak sprowadza się do konkurowania umiejętnościami, tylko że w warunkach braku bezpieczeństwa.

Raz mówisz że rozumiesz o co chodzi, a teraz mi zadajesz takie głupie pytanie. Powinieneś już zajarzyć, tym bardziej że łopatologicznie i wprost to tłumaczyłem. Przeczytaj jeszcze raz powoli.


"Dlaczego chcesz by ktoś za gracza decydował o jego bezpieczeństwie? Każdy jest inny. Może ten gracz czerpie radość z większego ryzyka. Może jest masochistą."

Przyjmuję że ludzie raczej nie są masochistami niż są. Myślisz że błędnie?

Znaczy jeśli uważasz że brak takich zasad gdy w kaskach to masochizm to jestem w stanie nawet przyznać ci rację


"Czemu uważasz za ok dbanie o kogoś na siłę?"

  1. Nie ma żadnego użycia siły. Kolesie bez kasków nie zostaną dopuszczeni do gry przez sędziego, tak jak w przypadku innych uchybień od zasad gry. Nie wiąże się to z wpuszczeniem im wpierdolu czy inną przemocą jaką sobie roisz.

  2. Nie "o kogoś" tylko o zawodników hokeja. Pamiętaj o tym.

  3. Po to żeby nie było urazów głowy. Pisałem, a i tak pytasz.

Zaloguj się aby komentować