VPlayer — dinozaur wśród polskich playerów

Program ten należał do elity naszych odtwarzaczy plików wideo, choć cieszył się nieznacznie mniejszą popularnością od ALLPlayera, BESTplayera i SubEdit-Playera. Nie oznacza to jednak, że VPlayer w czasie swojej świetności przegrywał z tą trójką pod względem oferowanych możliwości. Co więcej, jako jeden z pierwszych rodzimych playerów był w stanie obsługiwać wyświetlanie napisów do odtwarzanych filmów. Jest to niewątpliwie konkretny powód, aby napisać coś więcej o jego historii. Wszak dzisiaj o VPlayerze prawie nikt nie pamięta — a jeszcze dekadę temu wiele tysięcy osób oglądało na nim filmy w najróżniejszej postaci. Tak więc pora przenieść się ponad dwie dekady wstecz, kiedy zaczęła się działalność tego archiwalnego już programu. #polska #programy #retro #ciekawostki #player #video #technologia 


Andrzej Tarnowski

Komentarze (6)

hellgihad

SubEdit Player zawsze w moim serduszku. Szukanie napisów i poprawianie ich ręcznie czasem trwało dłużej niż oglądanie samego filmu xD

43f7d2ad-d0b2-4842-8df1-ef28ad94f736
ZohanTSW

@hellgihad jakieś 10 lat temu pokochałem ALLPlayera, bo miał appkę na smartfony którą można było sterować ALLPlayerem na komputerze (i całym komputerem też), więc można było odpalać kolejne odcinki bez ruszania tyłka z kanapy

JackDaniels

Pamiętam, używałem, ale od wielu już lat w moim sercu tylko MPC-HC Kiedyś próbowałem jeszcze VLC, ale jakiś taki, nie wiem, "ogólnie mencuncy był"

RevDvT

@JackDaniels Obczaj MPC-BE - to samo, ale wincyj i lepij ;]

deafone

@JackDaniels U mnie też mpc-hc - nie ma lepszego. Na początku wieku to był BestPlayer i SubEdit do poprawiania napisów.

30ohm

Potem wszedł VLC i pozamiatał rynek.

Zaloguj się aby komentować