@Belzebub nasi się zachowują czasami niewiele lepiej, albo i gorzej. Z drugiej strony prawda jest taka, że Ukraińcy są sporo do tyłu jeśli chodzi o świadomość ochrony środowiska, własności wspólnej, jakiegoś mówiąc ładnie dobra wspólnego i dbania o to, co nasze, ogólne. Mój ojciec często tam jeździł kiedyś i był tym załamany. Tam jest często takie podejście jak u nas ze 30-40 lat temu. Jak coś wspólne, albo państwowe to ch...j z tym, to jest niczyje. Jak coś się przechyla i przewróci, to niech leży, bo to nie moje, nie moja sprawa, niech ktoś inny naprawi.
Zresztą mam koleżankę z Ukrainy, która o tym mówi i to był dla niej główny powód emigracji. Miała tego dosyć.