Udało się koliedzy. Mimo wszystkich tych trudów, znojów oraz negatywnych emocji chłop kończy ten dzień zmęczony, oraz obolały od ćwiczeń, oglądając bajki z dzieciństwa, ale też trzeźwy i zadowolony. Udało się nie upić, nie skusić na dobra, dobra, którymi zakuszały CPNy i małe prywatne sklepiki. Udało się wytrwać i odpocząć. Chłop za namową kumpli z tagu ponownie popakował, żeby wyładować emocje. Machał sztangą, dopóki łapy nie stały się galaretowate i nie odmówiły posłuszeństwa. Teraz nawet pisać ciężko, bo ręce obolałe, ale na duchu jakoś lżej. Jeszcze przetrwać jutro spokój z tymi cholernymi świętami. A jak minął wasz dzień chłopaki? Jak się czujecie?
#przegryw
