U was też jest mniej światełek na domach? Jak się cofnę pamięcią z 5-10 lat wstecz to normą były światełka pod okapem dachu, na tujach/świerkach przed domem, te renifery z saniami i obowiązkowo Mikołaj na drabince jak ktoś miał balkon, komiczne to czasami było, chata bez elewacji z eternitem na dachu ale lampek jak w Vegas XD

#głupierozkminy

Komentarze (7)

@tankowiec_lotus jak mieszkałem w bloku to jeden śmieszek sąsiad wystawiał bałwana z czujnikiem ruchu który tam coś ryczał za każdym razem jak ktoś otwierał drzwi wejściowe do klatki schodowej. Po trzech dniach ludzie z pianą w ustach do niego na osiedlowej grupie Facebookowi wpisywali, że niby nie do niego, że to dzieci straszy, że zanim się odpali światło to włączają się czerwone oczy i coś w mroku wydziera jakieś "hahaha, wesołych świąt".


Piękne czasy xD

@tankowiec_lotus u mnie jest więcej, tzn w domu rodzinnymi bo u mnie w mieszkaniu to tylko choinka oświetlona :p


Ale moja mama to sroka i lubi wszystko co się świeci:p

Byłem dzisiaj na spierdotripie po wsi i potwierdzam, jest zdecydowanie mniej, dużo domów nie ma w ogóle żadnych lampek na zewnątrz

Zaloguj się aby komentować