Tydzień temu w Japonii minister rolnictwa podał się do dymisji, bo powiedział, że nie kupuje ryżu, ale dają mu go jego zwolennicy.

Chcemy równać do tego poziomu politycznej przyzwoitości.

Jednocześnie zastanawiamy się, czy wybrać alfonsa na prezydenta XDD


Tu jest ta różnica i to mnie smuci.


#polityka

Komentarze (7)

@RogerThat sprawa była trochę grubsza - bowiem od dłuższego czasy ceny ryżu (podstawowego produktu żywieniowego) w Japonii rosły w bardzo dużym tempie (98,4% r/r w kwietniu), w wyniku czego za 5kg ryżu popularnej marki trzeba było zapłacić blisko 130 PLN - i właśnie w czasie takiej inflacji cen ryżu, były minister wypalił, że on nie musi kupować ryżu, bo dostaje go za darmo od osób popierających go

@bojowonastawionaowca tak, doczytałem o tym, ale fakt się nie zmienia, że dymisja była za słowa, stricte słowa.

Tak więc ten kontrast kultury...

@izopropanol ale to nie japońskie, tak się nie godzi


Zresztą na całym rynku ryżu jeszcze niedawno były problemy i są duże zawieruchy - Filipiny wciąż są w podobnej sytuacji jak Japonia, ale już z kolei w Wietnamie czy Indonezji ceny spadły bardzo mocno i producenci domagają się uniemożliwienia importu zboża (bo Indie od września wróciły do eksportu po ponad rocznej przerwie). Temat samowystarczalności produkcji żywności w Azji jest bardzo mocny


Zresztą ryż ryżowi nierówny - w krajach Azji Południowowschodniej dominuje ryż długoziarnisty, a Japończycy preferują krótkoziarnisty

@bojowonastawionaowca ale przyznaj, że byłoby śmiesznie, jakby japończycy zaczęli zamawiać inpostem ryż z dyskontu z owadem do samurajomatu.

Zaloguj się aby komentować