Tydzień bez palenia
W sumie mnie nie ciągnie. Mam ciągle zajętą głowe. Poprzedni tydzień chorowałem to głównie ogarniałem zaległe sprawy w domu jak naczynia stojące od tygodnia w zlewie czy zepsuty pilot do bramy. Kupiłem troche ciuchów.
W niedziele czułem sie na tyle dobrze że poszedłem do parku trampolin i nauczyłem sie robić front flipa. Wczoraj poszedłem na pierwszy trening judo. Z uwagi na godziny kiedy mam judo i bliskość klubu krav magi jade narpierw na jedno a potem na drugie. Efekt jest taki że krav mage mam codziennie pn-pt a judo pn i śr. Zrezygnuje chyba z siłowni bo za mało mam na to czasu i siły. Kimono już kupiłem
Staram sie robić mase bo strasznie schudłem. Wracam do 3500 kcal dziennie #hejtokoksy i staram sie wszystko wklepywać do fitatu.
Ogólnie jest w pyte #uzaleznienie #gownowpis #chwalesie #marihuana #sztukiwalki
EDIT: Zapomniałem wspomnieć: uczę się Międzysłowiańskiego i Niemieckiego i jako tako mi w nich idzie. Planuje wyjazd na Słowację niedługo

