Ty i znowu to samo - stoję spokojnie w kolejce w Biedrze i już z tyłu słyszę gościa, który sapie, charczy, smarka i pochrząkuje mi nad uchem. Oczywiście odsuwam się nad bezpieczną odległość i specjalnie tak z boku staję, aby kontrolować sytuację, to nie, gościu się przesuwa i pcha mój wózek, kręci się i wierci i nie może spokojnie, cierpliwie wystać. W końcu spoglądam na niego zdecydowanym wzrokiem i daje mu do zrozumienia, żeby się trochę odsunął, to nie on odsuwa mój wózek, wciska się z boku ze swoim towarem na taśmę i bez pardonu się rozpycha jak kura na jajach - normalnie takich sytuacji mam bez liku, ja nie wiem ludzie są jacyś tacy, że tylko szubek własnego nosa i tyle...


#zakupy #kolejka #wozek #biedronka

Eber userbar

Komentarze (14)

@Eber ja się zastanawiam jak to możliwe, ze jako facet 186, 85kg idę sobie ulica, i wszyscy pchają mi się pod nogi nawet nie próbują ominąć tylko idą twardo, ostatnio na marszałkowskiej zrobiłem test, i po prostu staranowałem 3 kobiety

CO TAM JEST K⁎⁎WA W GŁOWIE XD nawet lekkiego uniku, czy przechylenia środka ciężkości, twardo idą taranem na mnie

@Sweet_acc_pr0sa Ja jeszcze wyższy i cięższy i mam czasem wrażenie że inni traktują mnie jako oświetlenie uliczne.

@Eber Zamiast w każdym sklepie debilom tłumaczyć to od kilku lat robię tak.

Na każde zakupy biorę duży wózek i w kolejce prowadzę go za sobą. Wykładam zakupy na początku taśmy równo z tym jak odjeżdża i dopiero idę dalej.

Stare baby mało się nie zesrają ale wielkiego wyboru nie mają. Nikt nie parcha mi nad uchem ani mnie nie popycha, ja osobie przez sobą na garba też nie wchodzę.

Mi już się 2 razy zdarzyło zwrócić uwagę na A) pyrganie mnie wózkiem, B) podsuwanie się zbyt blisko mnie.

Zrobiłam to uprzejmie, acz stanowczo. Od wózka przeprosiła, od odsunięcia przewrócił oczami i coś mruknął. Olałam to, bo najważniejsze jest to, że nie kasłał mi na mokro pod uchem.

Warto mówić, bez lęku o reakcje, ale w celu osiągnięcia efektu.

Zaloguj się aby komentować