Ty i znowu to samo - stoję spokojnie w kolejce w Biedrze i już z tyłu słyszę gościa, który sapie, charczy, smarka i pochrząkuje mi nad uchem. Oczywiście odsuwam się nad bezpieczną odległość i specjalnie tak z boku staję, aby kontrolować sytuację, to nie, gościu się przesuwa i pcha mój wózek, kręci się i wierci i nie może spokojnie, cierpliwie wystać. W końcu spoglądam na niego zdecydowanym wzrokiem i daje mu do zrozumienia, żeby się trochę odsunął, to nie on odsuwa mój wózek, wciska się z boku ze swoim towarem na taśmę i bez pardonu się rozpycha jak kura na jajach - normalnie takich sytuacji mam bez liku, ja nie wiem ludzie są jacyś tacy, że tylko szubek własnego nosa i tyle...
#zakupy #kolejka #wozek #biedronka
