Twarz Wesa Perkinsa z Alaski po ataku niedźwiedzia. Mężczyźnie udało się przeżyć.
Artykuł:
#nsfw #niewiemjakotagowac

Twarz Wesa Perkinsa z Alaski po ataku niedźwiedzia. Mężczyźnie udało się przeżyć.
Artykuł:
#nsfw #niewiemjakotagowac

https://www.express.co.uk/news/world/1145523/russia-news-bear-attack-Tuva-Siberian-Times tego biedaka miś wział sobie do jaskini żeby podjadać od czasu do czasu
Nieźli jak jest gruby przypadek na który czekają latami, by się wykazać. Każdy kolejny podobny już jest spychany.
Dość powiedzieć, że znajomej źle poskładali złamaną kość śródstopia i rehabilitację ma do teraz, córce kolegi z pracy źle poskładali złamany kciuk, przez co po miesiącu miała operację ścięgna, które się cofnęło prawie po sam łokieć i rehabilitowała się ponad półtora roku i nie ma pełnej sprawności.
Polska służba zdrowia to jest jeden wielki żart i żadne osiągnięcia przełomowe tego typu jak trudne przeszczepy czy rekonstrukcje tego nie zmienią, a paradoskalnie lepiej mieć u nas naprawdę ciężki przypadek do wykazania niż z pozoru prosty.
A, no sąsiad w tym roku zmarł po złamaniu nosa, bo lekarze w szpitalu zapomnieli podać leki przeciwzakrzepowe, a po kilku dniach było już za późno i zmarł na stole operacyjnym, nota bene zgłaszał się wcześniej z bólem nogi i też nie połączyli kropek w jednym i drugim szpitalu, dopiero w trzecim... Chłop 37 lat.
Jedna wielka umieralnia.
Zaloguj się aby komentować