
Jak przekazała rzeczniczka komendanta wojewódzkiego policji w Krakowie, podinspektor Katarzyna Cisło, ok. 15:15 w piątek służby zostały zaalarmowane przez mężczyznę o tym, że pomimo wielokrotnych prób kontaktu nie może dostać się do mieszkania swojej córki i zięcia, którym przed ośmioma dniami urodziło się dziecko. Była tam też babcia noworodka, która pomagała w opiece.
Policjanci weszli do znajdującego się na drugim piętrze mieszkania siłowo po tym, gdy potwierdzono, że drzwi do mieszkania, jak i jego okna są zamknięte. Na miejscu znaleźli ciała wszystkich czterech osób - ośmiodniowej dziewczynki, jej 27-letniej mamy, 35-letniego ojca i 59-letniej babci.
#wiadomoscipolska #malopolskie #kryminalne
