To, że rosja może sobie pozwolić na tak wysokie straty na Ukrainie wynika głównie z faktu rekrutacji więźniów, osób chorych psychicznie, bezdomnych czy ludzi z dalekiej Syberii których używa się jako mięso armatnie. Mają oni może niską wartość bojową, ale też ich niezbyt szkoda. Tak długo jak nie zabraknie im więźniów zdolnych utrzymać karabin i przebiegnąć te kilkaset metrów, będą wstanie prowadzić tę wojnę nie licząc się z utratą siły żywej. Wciąż boją się natomiast przeprowadzać jakieś masowe pobory do armii w większych metropoliach więc nie jest też tak, że całkowicie olewają temat potencjalnego gniewu społecznego.
#ukraina #rosja #wojna
