To za redaktorką z press tv:


"Do potężnej eksplozji w pobliżu Bet Szemesz doszło prawdopodobnie w wysoce newralgicznym obiekcie izraelskich sił powietrznych w górzystym regionie Sdot Micha, obiekcie wojskowym związanym z magazynowaniem i eksploatacją strategicznych systemów rakietowych. Miejsce to jest również powiązane z państwowym wykonawcą zbrojeniowym, specjalizującym się w zaawansowanych technologiach napędu rakietowego i obrony przeciwlotniczej, w tym systemach powiązanych z Arrow 2 | Arrow 3, Barak 8, wojskowymi platformami satelitarnymi, pociskami Rampage i Barak MX. Doniesienia sugerują również, że obiekt może również uczestniczyć w rozwoju zaawansowanych technologii glowic rakietowych.


Izraelskie media nałożyły niezwykle rygorystyczną blokadę informacyjną na incydent, uniemożliwiając dziennikarzom zbliżanie się do tego obszaru lub filmowanie. go. Początkowo próbowano przedstawić eksplozję jako zdarzenie w cywilnym obiekcie przemysłowym, ale skala eksplozji, w połączeniu z szybkim rozpowszechnianiem filmów i zdjęć w internecie, stopniowo wymusiła przyznanie, że incydent dotyczył znacznie bardziej newralgicznego miejsca związanego z wojskiem.


Eksplozje tej wielkości w strategicznych obiektach obronnych są zazwyczaj kojarzone z jednym z trzech scenariuszy: wyrafinowanym cyberatakiem lub celowym sabotażem wewnętrznym, poważną awarią operacyjną lub bezpieczeństwa podczas testów i produkcji albo przypadkową awarią techniczną związaną z niestabilnymi systemami wojskowymi.


Tym, co utrudnia utrzymanie oficjalnej narracji izraelskiej jednostki, jest charakter samej reakcji. Gdyby rzeczywiście była to kontrolowana i zaplanowana detonacja, jak później twierdzono, istniałaby wcześniejsza koorcynacja z mediami, wcześniejsze ostrzeżenia dla pobliskich osadników kolonialnych i jasne instrukcje dotyczące obrony cywilnej dla mieszkańców okolicznych terenów. Nic z tego najwyraźniej nie miało miejsca. Same media izraelskiej jednostki przyznały, że nie zostały wcześniej poinformowane, a osadnicy kolonialni zareagowali na bieżąco, zmieszani i przerażeni po wybuchu, który wstrząsnął regionem. Pospieszna cenzura, sprzeczne oświaciczenia i ewoluująca narracja wskazują na incydent, który zaskoczył władze, a nie na rutynowe lub zorganizowane wydarzenie. Mówiąc wprost: dowody sugerują, że režim izraelskiej jednostki próbuje poradzić sobie ze skutkami nieoczekiwanej i wysoce kompromitującej awarii bezpieczeństwa.


Wpis

Wojciech Szewko

https://x.com/i/status/2055894744270594290


#wojna #izrael #bliskiwschod #wiadomosciswiat

Komentarze (8)

@209po tak, dlatego niedopuszczone cywilnych służb ratowniczych do miejsca wybuchu. Media izraelskie dostały blokade informacyjną i wprowadza się cenzurę wiadomości.


Nawet zdjęcie jest od Arabów, bo Izrael niczego nie przepuszcza w eter.


Celowo podaje źródło, aby zachować dystans. Ale faktów nie da się przykryć.

XXI wiek i niektórzy myślą że ukryją fakty za cenzurą xD żymianie są tak głupi że myślą iż im się uda...

a nie czekaj... wiecznie im się udaje. Głupi to ma szczęście xD

@merti udaje im się we własnym kraju ale na świecie obecnie ciężko, mimo ładowania $$ w medialne korpo głównie w stanach. Oby tak zostało bo Netanjachuj już gada o tym że nie powinno być możliwe lrytykowanie Izraela i czeba cenzurować.

@merti

XXI wiek i niektórzy myślą że ukryją fakty za cenzurą xD

Spojrz niedaleko. W Rosji jakos dziala. Wiec nie widze w tym niczego smiesznego.

Na budowę miała przyjechać inspekcja. Majster mówi chłopakom, że co by się nie działo, mają mówicz że tak własnie miało być.

Inspekcja robi obchód, gdy nagle słychać trzask i wali się frontowa ściana budynku. Staszek patrzy na zegarek, uśmiecha się i mówi 10:35, dokładnie według planu.

@pizzzamonter przypomina mi się sytuacja jak kiedyś na budowie geodeci wyznaczyli punkty do wiercenia kotew w ścianie po okręgu pod takie blachy przesuwne, i jakieś asy z budowy dostały proste zadanie, dwie wiertarki, blachę na przymiarkę i Wio. No ale asy stwierdziły że przyłożą blachę na próbę i założą kolejna blachę i wywiercą otwory pod kolejną na wzór od poprzedniej. No i wyszło im że hehe głupi geodeci coś źle pomierzyli bo oni wiedzą lepiej i zrobili po swojemu. Odwiercili z 200 tych otworów według swojego sprytnego planu. Przychodzę na kontrolę za jakiś czas i pytam co się odjebało. Jeden z nich dumnie prezentuje mi że zrobili modyfikacje bo geodeci się jebneli. Zakładają te blachy, oczywiście nie da się ich przesunąć. Kurtyna. 200 otworów do robienia od nowa w miejscach wskazanych przez złych geodetów.

Podczas wizyty na budowie polityków jeden z nich patrzy na ten ser szwajcarski z betonu czyli całą masę źle nawierconych otworów i po chwili namysłu zadaje mi pytanie po co aż tyle tych "dziur" w betonie o tam. Bez cienia wahania i z kamienną twarzą odpowiadam, że to po to żeby beton oddychał. Polityk pełen zrozumienia odpowiada: " a no tak"

Kurtyna po raz ostatni. Klaskał nawet kierowca autobusu.

Zaloguj się aby komentować