To jest łobuz. Urodzony 23 kwietnia 2008 r. Dokładnie cztery lata wcześniej niż moja dziś dziesięcioletnia córka.


Dziś położę się spać z myślą, że jego choroba jutro może nie ustąpić i odejdzie w wieku 14 lat. Płaczę jak dziecko widząc tego psa sikającego pod siebie, ledwo chodzącego.


Pamiętam jak gryzł mnie po nogach kiedy wychodziłem z domu. Jak obsikiwał mi buty i jak gwałcił poduszki. Pilnował moich dzieci, uwielbiał jabłka i wieczorami regularnie żuł swoje szelki.


Dziś muszę towarzyszyć mu w chorobie która najprawdopodobniej w najbliższych dniach ostatecznie go pokona i pożegnam go na zawsze...


Ja pi⁎⁎⁎⁎le... Nie jestem gotowy go stracić! Mam nadzieję na cud, że jutro wstanie i obleje mi buty, że będzie biegł za mną szczekając kiedy będę wychodził z synem do przedszkola...


#pies #psy #pokazpsa #gorzkiezale #smierc

3d912a32-9fc8-4220-954d-c0eb3e286c94
3af71323-7c90-4177-be55-fd07d25c0f9e
9a277188-f913-42fb-89ae-20f6253f9c8c

Komentarze (7)

@Zielczan Byliśmy u kardiologa, serce wysiada, kaszle i dusi się. Dostaje leki ale nie pomagają, cholera wie co będzie - czy to godziny czy dni.

Chyba nie ma co się smucić, dobra to była psina ciesz się, że dałeś jej miejsce gdzie może odejść w spokoju, gdzie czuje się bezpiecznie

Zaloguj się aby komentować