To fakt... kroją poznaniaków... Dlatego nie jeżdżę komunikacja.
#poznan

To fakt... kroją poznaniaków... Dlatego nie jeżdżę komunikacja.
#poznan

No cóż efekt skali też ma znaczenie. Wawa czy Kraków mają więcej ludności korzystającej, a także szeroki dobór podatników. A w Poznaniu ludzi ani dużo ani mało. Dobrze, że rzeczywiście jest szansa, że dojedziesz na czas. Choć ja mam zwykle pecha w incydentalnych podrózach z ztm. Dlatego też wolę samochód. Ale koszt samochodu wychodzi mi 2x drożej.
@dradrian_zwierachs Bez przesady, o efkcie skali można by mówić jakbyś porównywał Kraków i Białą Podlaskę. A nie Kraków i Poznań, gdzie oba to milionowe aglomeracje (1.5 vs 1 mln). Poznań jest drogim miastem, za parkowanie w strefie też kroją słono, a jak zaparkujesz niezgodnie z przepisami (to, co się w Warszawie odpierdala na masową skalę), to dojazd straży miejskiej i dowalenie ci solidnego mandatu zajmuje dwie minuty.
@GazelkaFarelka spokojnie- mieszkam tu 15 lat;) nie mam co prawda aktualnych danych nt liczby ludności, ale wiem, że jestem taki ja, co z gnuśności wyprowadza podatki poza miasto i zakładam, że jest takich duuużo więcej, bo zachęcali publicznie do zmiany US. Dane mam raczej z obserwacji, więc mogę się mylić, że do Krakowa przyjedzie więcej studentów/turystów/migrantów ekonomicznych niż tutaj, a i sama wiara ucieka z miasta na prowincję.
Kraków mocno ciśnie by być drogim miastem. Drogie ma być wszystko: mieszkania, działki, parkingi miejskie, wjazdy do miasta, komunikacja zbiorowa. Nawet rzeczy mniej systemowe jak drobne usługi czy gastronomia są tu drogie.
A jeszcze niedawno Kraków, w ramach koncepcji miasta 15 minowego zmieni plan zagospodarowania, zlikwiduje hipermarket do którego chodzę piechotą i zastąpi go mieszkaniami - więc będę jeździł samochodem do sklepu. Albo się wyprowadzę, bo to miasto jest coraz bardziej wkurwiające.
Zaloguj się aby komentować