To był ten moment, kiedy opuszkami palców, trzymacie kołderkę rzeczywistości, już wam się wyślizguje z dłoni, zabierając was w przyjemną krainę snu… tracicie kontakt z rzeczywistością. Jest błogo, ciepło i mięciutko. I wtedy mój młody zapłakał z nienacka.
Jeżu, jakby mi ktoś kubeł zimnej wody wylał na głowę. #rodzicielstwo