To był ten moment, kiedy opuszkami palców, trzymacie kołderkę rzeczywistości, już wam się wyślizguje z dłoni, zabierając was w przyjemną krainę snu… tracicie kontakt z rzeczywistością. Jest błogo, ciepło i mięciutko. I wtedy mój młody zapłakał z nienacka.

Jeżu, jakby mi ktoś kubeł zimnej wody wylał na głowę. #rodzicielstwo

Komentarze (7)

A wlał Ci ktoś kiedyś zimną wodę do ucha? Też fajnie. Nic się nie martw jęczeć dwadzieścia lat i będzie troszkę lżej. Szybko minie.

ja miałem inaczej, bo młody od pieluch wychowany spac w lesie i nie płakał po nocach, ale jak sobie spisz i nagle słyszysz o 2 w nocy terkotanie traktorka na korytarzu, wychodzisz a junior stwierdza ze teraz sie wyspał i będzie jeżdził traktorem to jest trudniej niż zły sen u dziecka.

@Taxidriver młoda wczoraj usypia i już go kładzie i jak ją w nosie zakręciło i taki naprawdę "kich" jakby bomba wybuchla. No popłakałem się xD młody westchnął i od nowa

Zaloguj się aby komentować