@konrad1 wszystkich polityków do tej pory, ale też bardzo wiele firm lub rolników (to po części wynika z tego jakie są prawa). Politycy od zawsze mieli w chuju politykę wodną (bo efekty pozytywne są słabo widoczne, a jak oni to zignorują to efekty negatywne będą widoczne dopiero po latach). Niektóre firmy używają powszechnie dostępnej wody (choćby jako darmową utylizację ścieków). Niektórzy rolnicy zaś mają absolutnie w piździe wody gruntowe i powierzchniowe (np. nadmierne nawożenie, prowadzące do kwitnienia wód), a także w dupsku mają retencję jakąkolwiek, w dodatku często na własną rękę usuwają sadzawki czy nawet blokują małe strumienie (bo wylewają i zalewają pola), nie mówiąc już nic o wyjaławianiu ziemi, przez co po latach okazuje się, że fajne do tej pory pole staje się suchym piachem.
Tutaj chcę zaznaczyć, że w kwestii firm i rolników to jest bardzo niewielki odsetek wszystkich i nie przypisuję winy każdemu. Istnieją po prostu tacy debile, którzy po prostu mogą samodzielnie zrobić bardzo dużo złego i zaszkodzić wszystkim wokół. Co do polityków to uważam, że prawie każdego powinno się za to jebać bo nie robią zbyt wiele.