Takie pytanie my przyszło do głowy w w związku z rocznicą ataku bydła na Ukraine. Co byście w pierwszych chwilach zrobili jak byście byli na ich miejscu?

W pierwszej chwili myślałem i mówiłem jak ktoś ruszał ten temat że bym robił okopy, ale na Odrze.

Teraz sam nie wiem czy bym się nie zaciągnął, nawet myślę że jak sobie ogarnę jeszcze parę rzeczy to nie zapisać się chociaż do WOT. Niby nie mam jakiejś bliskiej rodziny, ale nawet bym stanął w obronie paru znajomych jakich mam, chociaż żołdak ze mnie bardzo słaby.

#wojna #ukraina

Komentarze (4)

@Hoszin Jak ma być z ciebie słaby żołdak, to się w to nie pchaj. Dość materiałów, by zrozumieć, że śmierć na froncie nie bywa szybka i bezbolesna. W razie W pomoc można na wiele sposobów. Obrona cywilna, wolontariat w ramach pomocy poszkodowanym, zbiórki darów dla żołnierzy na linii czy chociażby szycie w domu siatek maskujących.

Człowiek zawodu uczy się przez x lat. Żeby być jako takim ogarniętym żołnierzem też trzeba się przygotować. Nie chce siać paniki, ale strzelać to i małpę można nauczyć, ale z takiej małpy nie będzie żołnierz tylko pasza dla lisów

@Hoszin nie ma się co przejmować. Będzie taki chaos że po porstu zginiesz gdzies na polu. Prawdopodobnie przez jakiegos głupka oficera.

Zaloguj się aby komentować