Taka #ciekawostka o #zdrowie - bo w sumie często widzę memy z tagiem "przegryw" - gdzie osoba obdarzana tym epitetem posiada charakterystyczną fizjonomię.


(EDIT: nie dałam taga bo wiele osób pewnie ma na czarno, a to w sumie nie typowy przegryw-content tylko medyczna informacja)


Dentystą/laryngologiem nie jestem, ale gdzieś tam kilka razy na necie zauważyłam taką ciekawostkę (zresztą moja siostra też mi o tym mówiła, bo mieli problem u starszej córki). Temat może zainteresuje rodziców, osoby które planują nimi zostać albo mają dzieci w rodzinie. Wrzucam, bo może info o tym oszczędzi komuś niepotrzebnych kompleksów i cierpienia w dorosłym życiu.


Otóż tego typu fizjonomia wiąże się z nieprawidłowym oddychaniem przez usta (zamiast przez nos) - notoryczne trzymanie opuszczonej w dół żuchwy i półotwartej buzi - a w rezultacie zniekształceniami rozwojowymi twarzoczaszki, podniebienia i zgryzu, dając charakterystyczną wąską twarz, cofniętą szczękę, wąskie łuki zębowe, a nawet nieprawidłową postawę całego ciała (przygarbienie, wysunięcie do przodu głowy i miednicy, w rezultacie problemy z kręgosłupem). Często problem jest wyłapywany u dentysty - tyłozgryz, "ściśnięte" zęby. To nie są "spierdolone geny", to brak zadbania o tą kwestię w okresie dzieciństwa i dorastania.

https://drdinadental.ae/services/nasal-breathing-assessment/

6902beef-59f3-4c2a-bfbd-583c34f98650
fc499cb1-1f83-46a1-8453-03b642b7c3e1
6ec7104c-30c0-4539-830f-4187915bd45d

Komentarze (12)

cebulaZrosolu

@GazelkaFarelka usuń moje zdjęcie!

onpanopticon

@GazelkaFarelka czytałem o tym wielokrotnie, ale nie do końca jestem przekonany. Sam od dziecka oddycham przez nos, a szczeny Brada Pitta nie mam xD Cofniętej jak na drugim obrazku też nie, ot takie pośrednie wuj wie co.


Niemniej tak często mi się ta informacja rzucała w oczy, że zacząłem zwracać uwagę i czytać nieco o tym. Przykładów, gdzie nawet bracia bliźniacy o tym samym wychowaniu, podobnym zachowaniu i narzuconym przez rodziców także sposobie oddychania - różnili się co do kształtu twarzy znacznie jest od zarypania.


Zresztą w redditowych wątkach takich przykładów było na pęczki. Stąd mniemam, że jest to na pewno jeden z czynników i że oddychanie przez usta pogłębia genetyczne uwarunkowania, ale nie byłbym taki pewien, że jest to czynnik tak zero jedynkowy jak przedstawiłaś

GazelkaFarelka

@onpanopticon @m_h to nie jest "korelacja" tylko nieprawidłowa fizjologia, wada zgryzu, którą się normalnie koryguje u ortodonty, laryngologa, fizjoterapeuty, w dzieciństwie, dopóki organizm rośnie - bo powoduje mnóstwo implikacji zdrowotnych, nie tylko wygląd.


Na rysunku jest to oczywiście mocno przejaskrawione, nie kazdy bedzie miał szczękę amerykańskiego marines, ale na pewno będzie wyglądać to dużo lepiej niż pozostawione bez korekty. Niektórzy sa jak Brad Pitt inni jak Di Caprio, ale żaden z nich nie ma cofniętej szczęki.


Tak jak wspomniałam, wiem to nie tylko z neta ale od siostry i szwagra, którzy ze swoją młodą jeżdżą z tym po lekarzach i faktycznie dziewczynce po paru latach spania z aparatem wyprostował sie zgryz a co za tym idzie rysy twarzy z lekko "gapowatych z rozdziawioną buzią" na normalne.

onpanopticon

@GazelkaFarelka no tak, w pewnym zakresie na pewno jest to zauważalne. Ot chciałem tylko zwrócić uwagę, bo pojawiało się wielokrotnie na tagach przegrywow jako remedium i recepta na szczękę greckiego boga

GazelkaFarelka

@onpanopticon Jak już jestes dorosły to za wiele nie zdziałasz, zostaje w sumie tylko operacja chyba. Najlepszy efekt jest u dzieci, kiedy kości jeszcze rosną.


Ogólnie żuchwa dokładnie tak samo jak inne mięśnie i reszta ciała potrzebuje stymulacji i pracy do wzrostu. Na przykład współczesna dieta powoduje, ze mało mamy żucia, w zwiazku z czym bardzo często kości nie rosną na tyle, żeby było miejsce na ósemki.


(hehe, teraz zaczęłam się zastanawiać czy "typowa amerykańska szczęka" nie bierze się z tamtejszej kultury żucia gumy )

GazelkaFarelka

@onpanopticon Jak ogólnie oglądasz wszystkie rekonstrukcje twarzy osób sprzed paru tysięcy lat (czyli de facto genetycznie już ludzie współcześni), to widać te masywne żuchwy i szerokie twarze, również u kobiet. To efekt diety, która wymagała konkretnego treningu mięśni szczęki. Dodatkowo też praktykowane było np. żucie skór, żeby je zmiękczyć. Geny genami, ale trening przez całe życie też robi swoje.

No ale to też krzywy zgryz może pogłębiać defekt, bo utrudnia żucie i np. skłania do przyjmowania pokarmów które wymagają mniej żucia. Albo może powodować problemy z żołądkiem w wyniku niedostatecznie przeżutego pożywienia.

cc8f488b-2ece-4d48-955a-78d4472a8239
m_h

Korelacja to nie przyczyna.

To jak z pływakami, kiedyś często spotykałem się z hasłem w trakcie oglądania olimpiady: "pływacy mają najlepsze ciała". Tylko że aby być dobrym pływakiem trzeba mieć odpowiednie ciało.

Mikel

@GazelkaFarelka Czytalem o tym i nawet spotkalem sie z wnioskami ktore siegaja jeszcze dalej - ze ludzie z cofnieta szczeki sa mniej inteligentni.


Wynikaloby to z faktu ze naturalne dla nas jest oddychanie przez nos a oddychanie przez buzie jest forma naprawy sytuacji kiedy nos nie wystarcza. Skoro nie wystarcza a oddychanie buzia kompensuje ten brak - to znaczy ze dochodzi do jakis chronicznych niedoborow tlenu. I to jeszcze w wieku dzieciecym kiedy organizm sie rozwija. Dlatego dzieci z cofnietymi szczekami, moga miec nizsza inteligencje.

Nie wiem, jakos mi sie to nie klei. Troche jak wnioskowanie "na chlopski rozum", popartymi jakimis badaniami statystycznymi. Sam znam kilku bardzo inteligentnych ludzi z cofnietymi szczekami ale to anty-dowod anegdotyczny z mojej strony. Jak na razie czekam na dalsze badania w tym zakresie.

GazelkaFarelka

@Mikel No ale przecież buzię otwierają właśnie po to, żeby się dotleniać, więc co to ma do rzeczy. Wydaje mi się że to nie ma znaczenia (w sensie żę nie występują niedobory tlenu które mogą uszkodzić mózg, bo są szybko kompensowane).


Jedyne co, to może mieć znaczenie korelacja, że takie osoby mogą częściej pochodzić z rodzin, gdzie niezbyt dba się o dzieci i nie zawiezie we właściwym czasie do odpowiednich specjalistów - czyli też teoretycznie może być zaniedbany też ich rozwój intelektualny, tak samo jak fizyczny.

Mikel

@GazelkaFarelka Cofniecie szczeki powoduje ze przez buzie mozna wciagnac do pluc wieksza ilosc powietrza - to jest adaptacja organizmu do jakiegos braku. Jezeli samo otwarcie buzi wystarczyloby do kompensacji, wtedy nie dochodziloby do cofania - ale powiedz mi czy jak masz katar podczas grypy i oddychasz przez buzie to czujesz ze oddychanie nie jest w pelni efektywne? Gdyby bylo, wtedy byloby tak jak mowisz ze kompensacja dzieje sie tu i teraz. Tylko z tego co pamietam, dzieciom nie oddychajacym przez nos, tylko przez buzie oddycha sie trudniej (jak nam kiedy mamy katar) - a cofajaca sie szczeka jest po to by te trudnosc przezwyciezyc. Dopoki to sie nie zadzieje, mamy niedobory tlenu wplywajace na IQ (z tego co czytalem, prosze nie brac tego za moje wnioski)

GazelkaFarelka

@Mikel No ale ta adaptacja nadchodzi bardzo szybko (usta otwiera się bardzo szybko), więc nie ma szans dojść do jakiegoś niedotlenienia prowadzącego do uszkodzeń. Gdyby tak było tak jak mówisz, to każdy katar by nam uszkadzał mózg z niedotlenienia.


Natomiast oddychanie przez usta może być właśnie kompensacją niedrożności nosa z jakiegoś powodu (częste infekcje czy krzywa przegroda czy inna zmniejszona drożność). No ale to nie jest tak, że się pięć dni dusisz, mózg ci się uszkadza i potem "no dobra, to otworzę te usta" XD

Mikel

@GazelkaFarelka
to każdy katar by nam uszkadzał mózg z niedotlenienia.


Zeby doszlo do uszkodzenia, niedotlenienie musi byc chroniczne. W ciagu tygodnia katarku nie doprowadzisz do tego. Podalem ten przyklad zebys zrozumiala ze nie wystarczy otworzyc buzie zeby dalej dostarczac 100% tlenu do pluc - bo podczas grypy sama tego pewnie doswiadczylas ze nie jest to oddech "pelna piersia" .

Tak samo jak praca w niewentylowanym pomieszczeniu powoduje wzrost stezenia CO2, ktory wypiera tlen. Pracujac w takim pomieszczeniu przez 8h mozesz miec objawy niedotlenienia jak brak skupienia, bol glowy, sennosc, dusznosci. To sa objawy lekkiego niedotlenienia - ktore ustepuja kiedy jestes w stanie odetchnac pelna piersia. Co jednak kiedy masz tak 24/7/365 jak w wypadku w/w dzieci?

Zaloguj się aby komentować