Tak to jakoś wyszło, że rodzice wydarli mój tłusty zadek na rower.
Dodatkowo mają fajne miejsce, gdzie rosną mirabelki i tam się przejechaliśmy
#wies #rower




Tak to jakoś wyszło, że rodzice wydarli mój tłusty zadek na rower.
Dodatkowo mają fajne miejsce, gdzie rosną mirabelki i tam się przejechaliśmy
#wies #rower




@AndrzejZupa najlepsze moim zdaniem są powidła bez żadnych dodatków - ale jak mirabelki są bardzo kwaśne (bo czasem są) to można dodać tak ok. 1/4 szklanki cukru na kilo śliwek, nie więcej. Przepis na powidła jest zawsze ten sam - rozgotowujemy śliwki na wolnym ogniu i mieszamy co jakiś czas żeby się nie przypaliły, potem przecedzamy przez sitko żeby pozbyć się skórek i pestek i gotujemy jeszcze trochę aż będzie dość dość gęste i jeszcze wrzące przelewamy do wyparzonych słoików, zakręcamy i odwracamy je do góry dnem. W ten sposób polezą około roku czasu w chłodnym miejscu - na dłuższe przechowywanie można je jeszcze spasteryzować.
Zaloguj się aby komentować