Tak mnie naszło, gdy zobaczyłem zdjęcie zera w markecie. Co by mi groziło, gdybym przypadkiem spotkał zero gdzieś za granicą. I w poczuciu "sprawiedliwości" porwał bym go. I w bagażniku dowiózł do polskiej policji. Czy idę siedzieć i czekam na ułaskawienie? Czy policja raczej "zapomni mnie zatrzymać"? #polityka

Komentarze (5)

@Analnydestruktor od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. A jak się władza zmieni to ci jeszcze dorzucą szczególne dręczenie i wtedy do 25 lat. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Analnydestruktor najlepiej żeby cię nikt nie widział, to znaczy podrzucasz związanego pod komisariat i znikasz. Wybierz tylko taki, gdzie nie ma kamer na zewnątrz

@JackDaniels heh. Nie mieszkam w pl. Na Węgrzech też nie. Na pewno nie planuje tego po prostu ciekawe jest. Czy wymiar sprawiedliwości by bardzo drążył temat porwania czy po miesiącu umorzenie

@Analnydestruktor no przecież ja też piszę całkiem teoretycznie A z wymiarem sprawiedliwości różnie bywa. Mogłoby być niby szybkie umorzonko, ale opozycja na pewno zrobiłaby raban więc odbyłoby się jednak rzetelne śledztwo (no ale przy braku dowodów i tak byłbyś kryty). No i przy ewentualnej zmianie władzy na 100% byłoby to odgrzebane i wałkowane do porzygania, choć najbardziej prawdopodobne, że przy braku prawdziwego sprawcy znalazłby się wtedy jakiś kozioł ofiarny, aby można było tylko obtrąbić sukces i rzecz jasna wykazać, że to PO zleciło - wtedy też już mógłbyś być spokojny

Zaloguj się aby komentować