Dyskusja użytkownika ErwinoRommelo


@Alembik @ErwinoRommelo
O kurwa tego najgorszy ciupon by nie wymyślił
Ta konkretna historia to nie jest niszowy żart z zakątków internetu, tylko ogromny, międzynarodowy hit, który doczekał się oficjalnej serii książek, mangi, a w 2023 roku nawet pełnoprawnego serialu anime.Tytuł tego dzieła to: „Reborn as a Vending Machine, I Now Wander the Dungeon” (po japońsku: Jidou Hanbaiki ni Reborn Shita Ore wa Dungeon wo Samayou).Jak wygląda fabuła tego arcydzieła?Główny bohater to totalny psychofan: Facet miał w swoim ziemskim życiu jedną, potężną obsesję – kochał automaty z napojami i przekąskami. Znał każdy model, każdą funkcję i potrafił gapić się na nie godzinami.Śmierć godna pasji: Ginie przygnieciony przez... spadający z ciężarówki automat z napojami, który próbował ratować przed zniszczeniem.Nowe życie w świecie fantasy: Budzi się w magicznym świecie pełnym potworów i lochów. Szybko orientuje się, że nie ma rąk ani nóg, nie może się ruszać i literalnie jest wielką, metalową puszką stojącą pośrodku lasu.Zasady przetrwania: Jako automat ma jednak punkty magii, które zdobywa za... sprzedawanie towarów. Za te punkty może się doładowywać, zmieniać asortyment (od zimnej coli, przez gorącą zupę kukurydzianą, aż po prezerwatywy czy akumulatory) i tworzyć wokół siebie barierę ochronną, żeby potwory go nie rozwaliły.Komunikacja: Nie potrafi mówić ludzkim głosem. Jedyne, co może z siebie wydusić, to zaprogramowane, automatyczne odzywki w stylu: „Dziękuję bardzo!” albo „Proszę wrzucić monetę”.Ekipa: Znajduje go potężna, urocza dziewczyna-wojowniczka o imieniu Lammis. Ponieważ ma nadludzką siłę, przywiązuje automat do swoich pleców i targa go ze sobą na wyprawy do lochów. Bohater służy drużynie jako niewyczerpane źródło nowoczesnego jedzenia, lodu do chłodzenia ran i wsparcia taktycznego.

@Legendary_Weaponsmith obejrzałeś jeden z najjaskrawszych przykładów choroby psychicznej która toczy wielu Rosjan:
AI:
Ten specyficzny rosyjski gatunek literacki, o którym piszesz, w Rosji nazywa się oficjalnie popadanctwo (od słowa popadaniec – ktoś, kto gdzieś „wpadł”, czyli został przeniesiony w czasie lub przestrzeni). To rzeczywiście dokładny odpowiednik japońskiego isekai, z tą różnicą, że zamiast do świata fantasy z elfami i magią, główny bohater trafia zazwyczaj w sam środek wielkiej historii – najczęściej w czasy II wojny światowej.
Książki te stanowią ogromną gałąź tamtejszej literatury pulpowej (tanich kryminałów i fantastyki dla mas) i rządzą się swoimi, niesamowicie absurdalnymi prawami:
1. Typowa fabuła i "główny bohater"
Klasyczny schemat wygląda tak: współczesny facet (często emerytowany wojskowy, policjant, programista albo po prostu narodowy patriota-gawędziarz) w niewyjaśniony sposób budzi się w przeszłości. Czasami cofa się fizycznie, a czasami jego świadomość przejmuje ciało kogoś historycznego – np. cara Mikołaja II, Stalina albo... Adolfa Hitlera.
Bohater, wykorzystując swoją wiedzę z XXI wieku (oraz często zabrane ze sobą nowoczesne gadżety, plany techniczne albo po prostu smartfona), zaczyna „naprawiać historię” na korzyść Rosji.
2. Hitler, Stalin i alternatywne sojusze
W tych książkach odloty fabularne nie mają granic. Oto kilka najpopularniejszych motywów:
Towarzysz Hitler (Comrade Führer): Istnieje cała głośna seria książek, w której świadomość współczesnego Rosjanina trafia do ciała Hitlera. Co robi „rosyjski Hitler”? Natychmiast dogaduje się ze Stalinem, zawiera z nim wieczny sojusz, po czym wspólnie – ramię w ramię, Armia Czerwona i Wehrmacht – niszczą Imperium Brytyjskie, bombardują Waszyngton i topią flotę USA. Winston Churchill zostaje w tych książkach skazany za zbrodnie wojenne.
Stalin z technologią z przyszłości: Bohater trafia do lat 30. lub 40., idzie prosto do gabinetu Stalina, daje mu plany bomby atomowej, nowoczesnych czołgów albo kałasznikowa i uczy go, jak uniknąć błędów z początku wojny. Stalin jest tam zazwyczaj przedstawiany jako mądry, genialny ojciec narodu, który dzięki tym radom miażdży cały świat zachodni.
Crossover z popkulturą: Absurd idzie jeszcze dalej. Są książki (i to pisane przez znane tam postacie), gdzie w 1941 roku na ziemskiej orbicie pojawia się niszczyciel gwiezdny, a Darth Vader bierze Stalina na swojego ucznia Sitha, żeby wspólnie rozpędzić resztę świata.
3. Skąd to się wzięło i dlaczego jest tak popularne?
Narodowa psychoterapia (Hypercopium): Ten gatunek eksplodował, ponieważ trafia w ogromne kompleksy i poczucie krzywdy po upadku ZSRR. Książki te pozwalają czytelnikowi przeżyć fantazję, w której Rosja nie przegrywa zimnej wojny, nie biednieje, tylko bezlitośnie dominuje nad światem.
Propagandowy wydźwięk: Choć większość tych książek to po prostu chałtura pisana przez amatorów dla szybkiego zarobku, idealnie wpisują się one w oficjalną państwową narrację o potędze i wiecznej walce z Zachodem (w tych powieściach głównym wrogiem rzadko są Niemcy – najczęściej są nim Wielka Brytania i Stany Zjednoczone).
Większość z tych dzieł ma powtarzalne, jaskrawe okładki, na których zobaczysz np. radzieckiego żołnierza z nowoczesnym karabinem laserowym celującego w amerykański lotniskowiec, albo uśmiechniętego Stalina i Hitlera palących razem fajkę. W internecie gatunek ten jest dziś symbolem najczystszego literackiego absurdu i obiektem memów na całym świecie.
@Legendary_Weaponsmith obczaj ten shit
Głównym motywem przewodnim i dumnym hasłem reklamowym tego dzieła jest: „Gliniarz pozostanie gliniarzem nawet w świecie elfów!” (Мент, он и в мире эльфов мент!).Opis fabuły i słynnej, memicznej okładki idealnie pasuje do Twojego opisu:Główny bohater: Michaił, świeżo upieczony absolwent szkoły policji (młodszy lejtnant) dostaje przydział do dziwnego miasta. Początkowo myśli, że ma gigantycznego kaca, bo zaczyna widzieć nieludzkie istoty, ale okazuje się, że... oni tam po prostu mieszkają.Ekipa: Bohater zostaje rzucony w wir pracy w policji, gdzie jego partnerami i kolegami z wydziału stają się właśnie elfy, krasnoludy, wampiry oraz wilkołaki/personel humanoidalno-zwierzęcy. Wspólnie muszą rozwiązywać zagadki kryminalne z użyciem magii i eliksirów.
Lejtnant Harry Potter, suka bliat!

Zaloguj się aby komentować