Sziema siema, to nie jest ściema! Dzisiaj miałem pierwszy dzień pracy po L4. Pierwsze co miałem dzisiaj rano to badania medycyny pracy. W luxmedzie, na godzinę 8:15. Pierwsze co usłyszałem w recepcji to że moja firma nie ma podpisanej umowy z luxmedem xD i nie mogą wykonać mi tych badań. Mówię do pani że bardzo dobrze. Nie ma problemu, bo w takim wypadku pracodawca jest zobowiązany wypłacić mi wynagrodzenie za każdy dzień pracy kiedy nie mogę jej rozpocząć. Wystarczy tylko że pani wypisze mi kwitek dlaczego nie mogę mieć zrobionych badań i nie widzę problemu. Mówię tylko że potrzebny jest mi dokumencik gdyby sprawa miała się otrzeć o sąd pracy xD. Po tym zdaniu pani sprawdziła coś w systemie i jednak okazało się że mogę mieć badania. Badania poszły spoko, pierwszy raz w życiu mialem prawdziwe badania. Lekarka mnie słuchała, kazała wykonać kilka ruchów. Sprawdziła wzrok, i inne takie. Dostałem nawet zalecenia zapisane na kartce i wizyta w gabinecie trwała ze 20 minut! Wow! Potem stwierdziłem że zachacze jeszcze o wojskowe centrum rekrutacji. Co mogę powiedzieć to miejsce to jakiś skansen lat 80. Ja jako petent nie miałem nawet miejsca na biurku żeby położyć dokumenty, a pani komunikowała się ze mną przez szparę między monitorami xD ale najlepsza była niedojedzona gotowana kielbasa na biurku obok, przy której przechodzili ludzie xD. Potem pojechałem do rodzinnego domu żeby pogadać sobie z bratem bo spodziewałem się że dzisiaj to akurat nie dostanę żadnego tematu. Więc w domu u mamy, odpaliłem lapka, i dostalem telefon on mojego nowego kierownika zespołu. Układ jest taki że to taka nowa praca w pracy. No i ten gość jest mega spoko, znam go trochę. Porozmawialiśmy na czym to stanęła robota,

że koledzy coś tam robili beze mnie no ale na końcu musi wejść ktoś dorosły, przejąć po nich robotę i posprzątać bałagan bo wiadomo że coś takiego jak porządkowanie kodu w repo to dla nich zbytek czasu. Generalnie obiecał że teraz mnie nie zajadą i drobnymi krokami pochnieny temat do przodu bez spiny. Mam mieć 2 do 3 spotkań w tygodniu zamiast 10 jak to było teraz i generalnie ma być wszystko super... Ale jak będzie to zobaczymy. Akurat temu człowiekowi na mnie zależy bo on jako jeden z nielicznych w tej firmie widział ile serca w to wkładałem. Ale jak będzie to zobaczymy. Nie nastawiam się na jakieś spektakularne zmiany, ale jestem pozytywnie nastawiony i może to będzie teraz lepsze miejsce do pracy i tym razem nie skończe po roku na L4 albo w psychiatryku... Ale to zobaczymy No to czołem I kluski z rosołem! #wypaleniezawodowe #dexterslaboratory

Komentarze (2)

@DexterFromLab - cieszę się, że Twoja praca zareagowała no to po ludzku.

A teraz to Ty musisz pilnować aby Cię nie zajechali bo inaczej sytuacja się powtórzy.

Trzymam kciuki za Twoją asertywność i życzę powodzenia (nieironicznie)!

Zaloguj się aby komentować