Komentarze (7)

@Felonious_Gru @Odczuwam_Dysonans @Syster Widziałem to w Republice na żywo. Tamci jak małpy skakali a gość najpierw dokończył to co nagrywał, a potem w sumie nic ciekawego im nie powiedział.

Telefon mu zadzwonił i ich przeprosił, że musi odebrać to tamci jak zwierzęta: "o przekaz dnia przychodzi", "szef mu mówi co ma odpowiedzieć" itp.

Ogólnie wyglądało to jakby kulturalny człowiek zajęty swoimi sprawami do jakiegoś slumsu wszedł, ale żadnych ripost ani epickich pojazdów nie było.

Zaloguj się aby komentować