Strasznie mnie wkurzają systemy opłat za parkowanie i komunikację miejską w Polsce.


Przyjeżdżasz po raz pierwszy do jakiegoś miasta i chcesz zaparkować na godzinkę, bo musisz coś załatwić. Elegancko znajdujesz sobie miejsce, parkujesz, niestety okazuje się że jest tutaj strefa płatnego parkowania, więc rozglądasz się gdzie jest parkomat, powiedzmy że masz szczęście i jest w zasięgu wzroku, nie musisz pytać żadnego przechodnia.


A więc docierasz do parkomatu i okazuje się, że:


a) musisz wprowadzić nr rejestracyjny pojazdu. W jednych miastach nie trzeba, w innych trzeba. Już nauczyłam się zapobiegawczo robić fotę tablicy rejestracyjnej, żeby nie biegać z powrotem do samochodu i nazad do parkomatu.


b) płatność tylko gotówką (hurra, mam jakąś gotówkę, no oczywiście że mam, przecież przygotowuję się przed wyjazdem)


c) ...ale nie przyjmuje banknotów (hmmm.... grzebię, mam jakieś drobniaki, nie jest źle)


d) ...przyjmuje tylko monety 1,2 i 5 zł (k*rwa zabrakło mi 1 zł, mam kilka 50 groszówek, rozglądam się, w zasięgu wzroku nie ma żadnego sklepu aby rozmienić pieniądze)


e) możesz użyć Naszej Za⁎⁎⁎⁎stej Miejskiej Kom Karty (możesz wyrobić ją w Punkcie Obsługi Klienta na drugim końcu miasta, czynne w godzinach 9-13 od poniedziałku do piątku, albo zamówić na stronie www, przyjdzie w ciągu 7 dni roboczych) - no super, będę sobie wyrabiać Kom Karty do każdego miasta jakie istnieje w Polsce


f) zainstaluj naszą aplikację i zapłać przez internet - no super, będę sobie instalować aplikację do każdego miasta jakie istnieje w Polsce. No ale ok, nie ma wyjścia. Zakładając że masz szczęście i appka działa nawet dobrze na twoim Androidzie - jeszcze tylko wypełnij milion formularzy, podaj wszystkie dane osobowe, dokonaj płatności, zajmie ci to razem jakieś 20 minut, super sprawa jak jesteś umówiony na konkretną godzinę.


Sytuację ratuje jakiś miły pan taksówkarz, który rozmieni ci kasę i możesz w końcu zapłacić za ten parking.


Cała zabawa robi się jeszcze śmieszniejsza, jak zachce ci się przejechać autobusem albo tramwajem. Tam nawet gotówką nie zapłacisz. Jak nie masz Naszej Za⁎⁎⁎⁎stej Miejskiej Kom Karty (którą możesz wyrobić w Punkcie Obsługi Klienta na drugim końcu miasta, czynne w godzinach 9-13 od poniedziałku do piątku, albo zamówić na stronie www, przyjdzie w ciągu 7 dni roboczych) to zapierdzielasz dwa kilometry z buta do najbliższego węzła komunikacyjnego, gdzie znajduje się jedyny czynny w promieniu czterech kilometrów kiosk, gdzie kupisz papierowy jednorazowy bilet.


Ja pierdzielę, nie można naprawdę po prostu płacić zbliżeniowo kartą?

Komentarze (16)

@BillyFuckboy Wytłumacz to ludziom bez smartfona, albo tym, co wyjeżdżają gdzieś raz na ruski rok, albo u nich na wsi można płacić kartą albo banknotami w parkomatach i myśleli że wszędzie tak jest. Albo z rozładowanym telefonem. Nie ma obowiązku posiadania smartfona, ktoś ma gotówkę, która jest prawnym środkiem płatniczym w Polsce, dodatkowo ma też kartę płatniczą, ale nie może zapłacić za parking czy bilet komunikacji miejskiej, dlaczego?

@pawel-l-1 Może mam, może nie mam. Nie mam aplikacji bankowej w ogóle zainstalowanej. A może rozładował mi się terlefon. Może w końcu jakoś się uda zapłacić, ale czy o to chodzi, żeby robić z tego doktoraty? Wytłumacz to teraz przez telefon np. mojej 65+ matce, co dopiero niedawno się nauczyła obsługi smartfona i jak kliknie cokolwiek poza dzwonieniem i sms-ami to jest przerażona.

@GazelkaFarelka nie rób dymu. I taką mamę puszczasz do innego miasta, samochodem i ma ogarnąć strefę parkowania? Dałem się złapać

@pawel-l-1 Jeździ czasem, chociaż niechętnie. To jest człowiek co wszystko ogarnia na papierze, prowadziła z ojcem firmę i ogarniała wszystkie papiery i urzędowe sprawy. Nie jest nieogarnięta życiowo, nawet ja pewnie bym nie dała rady tego wszystkiego ogarniać, kadry, płace, towary, dostawy. Po prostu boi się technologii, wszystko na papierze albo osobiście, wolała wypełniać ręcznie wszystkie formularze i jechać 30 km do urzędu niż załatwić cokolwiek przez internet. Dobra, ale lepszy przykład ojciec, ten to jeździ po całej Polsce. Żebyś go słyszał jak kurwił jak zlikwidowali bramki na A2, zorientował się po przejechaniu bramek i musiał zapłacić appką, prawie miał trzeci zawał bo "coś mu się nie dało", najpierw zainstalować appki a potem zapłacić.


Wy jesteście z pokolenia appka do wszystkiego, do srania, do spania, appka witaj, appka żegnaj, appka spierdalaj. Z mojego punktu widzenia, chcę po prostu zapłacić za pieprzony parking bez instalowania żadnych appek i pójść dalej.

@GazelkaFarelka

Wy jesteście z pokolenia appka do wszystkiego, do srania, do spania, appka witaj, appka żegnaj, appka spierdala


Ale to ty dzwonisz xD

Masz problem ze wszystkim a po otrzymaniu alternatywnego rozwiazania dalej masz problem xD

Ps. Nie uzywam aplikacji do parkingu bo umiem uzywac automatu

@GazelkaFarelka jakie wy i jakiego pokolenia? ciekawi mnie jak po dwóch zdaniach oceniasz ludzi w necie.

Co do biletów na autostrady. System zakupu biletu ma być jak najbardziej upierdliwy dla obywatela, żeby sobie zainstalował e-toll. Masz kupić bilet przed trasa, najlepiej na orlenie, pamiętać jaka drogą będziesz jechać i w jakim przedziale czasowym. Ojciec nie musiał k⁎⁎⁎ic, bo po przejechaniu ma jeszcze jakiś czas na zakup biletu, nie pamiętam tylko ile czasu.

Przyczepiłaś się do tych aplikacji. Narzędzie jak każde inne. Ja Ci powiedziałem o bankowej, bo one w przypadku płatności oferują najwięcej możliwości w obrębie jednej apki. Jak nie chcesz korzystać, to noś drobne, pamiętaj nr rejestracyjny, w jakiej jesteś strefie i co tam sobie chcesz jeszcze pamiętać i ktoś dobrze zauważył: chciałbym mieć takie problemy

@pawel-l-1 Uważam że po prostu najlepsze rozwiązanie to płatność kartą zbliżeniowo i tyle, nie rozumiem czemu nie idzie się w tą stronę. A nie zastanawianie się w jakiej appce zapłacisz za parking w Zduńskiej Woli czy Krotoszynie.

Zaloguj się aby komentować